Budżet programu, wynoszący 1 181 997 750 zł, został już wyczerpany. NFOŚiGW zakłada jednak, że „część złożonych wniosków w programie «NaszEauto» nie zakończy się umową, ponieważ są to wnioski podwójne, puste, niepoddane korekcie czy też wycofane przez wnioskodawców”.
Stąd też pomysł przyjmowania dodatkowych wniosków, tak aby wszystkie pieniądze z KPO zostały wypłacone w ramach programu. Wnioski, które pojawią się po wyczerpaniu budżetu, będą na „liście rezerwowej” – i zostaną rozpatrzone już w zależności od dostępności pieniędzy.
Program zakłada wsparcie dla osób fizycznych, instytucji publicznych, organizacji pozarządowych oraz parków narodowych i obejmuje dopłaty przy zakupie elektrycznego auta osobowego, jak i dostawczego do 3,5 t. Co więcej, dofinansowaniem objęte są małe elektryczne busy do przewozu ludzi, których maksymalna masa całkowita wynosi 5 t.
Przypomnijmy, że osoby fizyczne, JDG oraz parki narodowe mają szansę nawet na 40 tys. dopłaty do auta osobowego (tak w ramach zakupu, leasingu, jak i wynajmu długoterminowego). Dofinansowanie do kategorii M2 wynosi zaś maksymalnie 600 tys. zł, a N1 – do 70 tys. zł.
„Licznik Elektromobilności” PZPM-u i PSNM-u wskazuje, że zgodnie z danymi z końca grudnia 2025 r. nad Wisłą było zarejestrowane łącznie 132 775 osobowych i użytkowych aut całkowicie elektrycznych. W ciągu ubiegłego roku liczba „elektryków” w Polsce zwiększyła się o 52 749 szt.



