Aktualności

Chińskie marki anonimowe w Niemczech

Producenci z Państwa Środka mają ogromne problemy z rozpoznawalnością na największym motoryzacyjnym rynku Europy. Większość klientów nie zna chińskich brandów, nawet takich, które za Odrą funkcjonują już od kilku lat.

Według ankiety przeprowadzonej w marcu 2026 r. przez instytut badania opinii Civey oraz serwis motoryzacyjny Automobilwoche, niemieccy klienci nie rozpoznają większości chińskich marek funkcjonujących w kraju. Wyniki sondy, w której uczestniczyło pięć tysięcy osób, wskazują, że średnia rozpoznawalność nowych graczy z Dalekiego Wschodu z rzadka przekracza 11 proc. i to pomimo znacznych inwestycji reklamowych poczynionych w ostatnich latach.

Zaledwie co dziewiąty uczestnik rozpoznawał marki takie jak Leapmotor czy Lynk & CO, co dla brandu związanego z Geely stanowi nie najlepszą wiadomość – mowa wszak o firmie obecnej w Niemczech już od pięciu lat. Tylko 5 proc. badanych kojarzyło Great Wall Motors, które z kolei debiutowało na rynku w 2022 r. za sprawą marek Ora i Wey.

Jeszcze gorzej prezentowały się dane dla Deepala, Omody oraz Jaecoo – tu stopień rozpoznawalności zamykał się na poziomie… 1 proc., choć warto zaznaczyć, że mówimy o markach na niemieckim rynku zupełnie świeżych. Brandy związane z koncernem Chery, dobrze znane w krajach takich jak Polska, Włochy czy Hiszpania, długo zwlekały bowiem z wejściem do Niemiec oraz Francji.

Powyżej 20-proc. progu „rozpoznawalności niewspomaganej”, który w teorii oznacza, że dana marka ustabilizowała swoją pozycję na rynku, funkcjonują w Niemczech w zasadzie dwa brandy: MG z – mimo to – skromnym wynikiem na poziomie 26 proc. oraz BYD, które z rezultatem rzędu 64 proc. jako jedyne proces identyfikacji ma już w dużej mierze za sobą (w czym niewątpliwie pomógł sponsoring mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbyły się dwa lata temu w Niemczech).

Lepsza rozpoznawalność przełożyła się na liczby – z danych publikowanych przez urząd KBA wynika, że od początku roku BYD zarejestrowało za naszą zachodnią granicą ponad 9 tys. nowych aut, o 645 proc. więcej niż na tym samym etapie 2025 r. Gigantyczny wzrost zagwarantował producentowi pierwszą pozycję w wewnętrznej chińskiej rywalizacji, choć do wolumenów osiąganych przez branżową czołówkę pretendentowi zza Wielkiego Muru nadal sporo brakuje. Dość powiedzieć, że uzyskany rezultat przełożył się na 21 miejsce w tabeli najpopularniejszych marek oraz udział w rynku na poziomie 1,3 proc.

Na ten moment tylko pięć chińskich brandów przekroczyło zresztą w Niemczech granicę tysiąca zarejestrowanych sztuk (to mniej niż nad Wisłą, a przecież mówimy tu o rynku niemal pięć razy większym niż polski). Oprócz BYD są to MG Roewe (6,2 tys. szt.; +12,3 proc.), Leapmotor (3,2 tys.; +370 proc.), Polestar (1,3 tys.; +50,2 proc.) oraz XPeng (1,2 tys.; +179 proc.). Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że Niemcy na razie dość skutecznie opierają się chińskiej ekspansji.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Japońskie marki odwracają się od elektromobilności
Redakcja
19/5/2026
Aktualności
Robert Lewandowski globalnym ambasadorem chińskiej marki
Redakcja
18/5/2026
Aktualności
Piotr Pawlak odchodzi ze stanowiska prezesa klastra Toyota Northern Europe
Redakcja
15/5/2026
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.