Dwucyfrowy wzrost zanotowany w ubiegłym miesiącu sprawił, że rynek samochodowy w Unii Europejskiej po raz pierwszy od dłuższego czasu znalazł się nad kreską także w perspektywie całorocznej. Jednym z głównych motorów napędowych lokalnej branży automotive w 2025 r. jest Hiszpania, która od początku roku poprawiła sprzedaż nowych aut o 14,8 proc. do 854,7 tys. szt. (to jednak nadal wynik wyraźnie niższy od przeszło miliona pojazdów zarejestrowanych w analogicznym okresie 2018 r.). Gorzej radziły sobie pozostałe czołowe gospodarki UE, zwłaszcza Francja (1,19 mln; -6,3 proc.), choć Niemcy, za sprawą niezłych letnich miesięcy, odrobiły większość strat poniesionych na początku roku i mają jeszcze szanse wyjść na plus (2,1 mln; -0,3 proc.).
Po trzech kwartałach roku w europejskiej sprzedaży dominują auta hybrydowe (do których ACEA zalicza także tzw. miękkie hybrydy) stanowiące już przeszło jedną trzecią rynku (2,79 mln; +16,4 proc.) przed pojazdami benzynowymi (2,2 mln; -18,7 proc.) oraz samochodami w pełni elektrycznymi (1,3 mln; +24,1 proc.). Na tym etapie roku BEV-y odpowiadają za 16,1 proc. unijnej sprzedaży nowych aut, ciesząc się dwukrotnie większą popularnością od hybryd plug-in (722,9 tys.; +31,1 proc.).
Markowym liderem w rejonie (UE, UK, EFTA) w badanym okresie został Volkswagen, który od stycznia dostarczył 1,09 mln nowych pojazdów (+6,1 proc.). Żaden inny producent nie przekroczył granicy miliona szt., ale najbliżej znalazły się Toyota (643,5 tys.; -6,6 proc.) oraz Skoda (620,1 tys.; +10,5 proc.). Numerem jeden w segmencie premium zostało BMW (594,7 tys.; +3,4 proc.). Producent z Bawarii może być przy tym w zasadzie pewien utrzymania pozycji w tej kategorii z uwagi na dużą przewagę nad Mercedesem (501 tys.; +0,4 proc.) i Audi (484,1 tys.; -4,2 proc.). Przedstawicieli klasy premium w czołówce zestawienia przedzieliły najwyżej sklasyfikowana marka z Francji, czyli Renault (546,3 tys.; +7,5 proc.), oraz „jedynka” w Stellantisie – Peugeot (500,3 tys.; +3,1 proc.).
O ile grupę wolumenowych liderów tworzą głównie marki europejskie, wśród liderów wzrostu dominują brandy chińskie. W 2025 r. SAIC Motor, reprezentujący brand MG, zarejestrował na terenie Starego Kontynentu 226,4 tys. nowych aut (+25,7 proc.) – prawie tyle, co Nissan lub Volvo. Wiatru w żagle po nieco wolniejszym początku nabrało BYD, które zwiększyło sprzedaż czterokrotnie: z 30 do 120 tys. szt., wyprzedzając m.in. Mazdę. Około 73 tys. pojazdów dostarczyły wreszcie marki powiązane z chińskim Chery, głównie Omoda oraz Jaecoo, które rok temu na tym etapie mogły pochwalić się wolumenem rzędu 7,6 tys. szt. (dane Dataforce).
To jeszcze krótko o tych, którym w 2025 r. wiedzie się nieco gorzej. W tym gronie trzeba wymienić przede wszystkim Fiata (210,6 tys.; -17,3 proc.), Volvo (243,5 tys.; -11,6 proc.) oraz Seata (164,1 tys.; -21,7 proc.), który traci jednak głównie na rzecz siostrzanej Cupry (222,1 tys.; +39,6 proc.). Trzeba wymienić także Teslę, której sprzedaż od początku roku spadła aż o 28,5 proc. do 173,7 tys. szt. Przy zachowaniu obecnej dynamiki zmian amerykański producent już wkrótce będzie się musiał bronić przed BYD.



