Aktualności

Kwiecień bez przełamania

Przed miesiącem w Polsce zarejestrowano 39,8 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t, czyli o 15,5 proc. mniej niż przed rokiem oraz o 12,9 proc. mniej niż w marcu – wynika z danych CEPiK-u.

Niedobór części i surowców, wojna na Ukrainie, inflacja, stopy procentowe – przyczyn słabej sprzedaży aut nie trzeba tłumaczyć chyba nikomu, gdyż te od wielu miesięcy pozostają wszystkim dobrze znane, czego nie można niestety powiedzieć o, choćby, zbliżonej dacie końca kryzysu. W efekcie Samar poinformował już o dziesiątym z rzędu spadku wolumenów na polskim rynku.

Słabsza sprzedaż dotyka zarówno osobówki, jak i auta dostawcze. W kwietniu na polskie drogi wyjechało 34,9 tys. samochodów osobowych – to spadek rzędu 13,1 proc. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja wśród „dostawczaków”, w tym segmencie skala strat sięga 30 proc. Od początku roku rynek nowych pojazdów skurczył się nad Wisłą o 13,8 proc.

W markowym zestawieniu niepodzielnie króluje Toyota, która w zeszłym miesiącu zarejestrowała prawie 6,4 tys. aut – ponad dwukrotnie więcej od kwietniowego numeru 2, czyli Skody. W 2022 r. japoński brand sprzedał łącznie 24,9 tys. samochodów osobowych, notując jednak niemal 10-proc. spadek wolumenu. Pozycję wicelidera rankingu za bieżący rok utrzymała Kia (+29,9 proc.), która w samym kwietniu musiała jednak uznać wyższość Skody oraz Hyundaia. Pomimo chwilowego powrotu na drugie miejsce czeski producent nie ma jednak nadmiernych powodów do optymizmu – wynik na poziomie 11,5 tys. zarejestrowanych aut po czterech miesiącach oznacza bowiem spadek o aż 42,2 proc. względem 2021 r. Tuż za podium uplasował się Hyundai, który wzorem siostrzanej Kii od początku 2022 r. zaliczył potężny wzrost (+26,7 proc.). Czołową piątkę uzupełnia Volkswagen, jeszcze do niedawna pewna „trójka” polskiego rynku. O skali kłopotów producenta najlepiej świadczy chyba fakt, że przed miesiącem Volkswagena wyprzedzili krajowi rywale – BMW i Mercedes. I jeżeli ten trend się utrzyma, to niewykluczone, że w bieżącym roku koncern z Bawarii dokona, mogłoby się wydawać, niemożliwego.

Do większych zmian nie doszło na liście najchętniej kupowanych modeli, którą ponownie otwiera Toyota Corolla (7,4 tys. szt., -16,3 proc.). Do Toyoty należą również miejsca 2 i 3, ale tu drobna zmiana – Toyotę RAV-4 (4,2 tys., +18 proc.) wyprzedził miejski Yaris (4,5 tys., -33,2 proc.). Kolejne miejsca zajęły Kia Sportage i Hyundai Tucson. Honoru europejskiej motoryzacji broniła natomiast sklasyfikowana na siódmej pozycji Dacia Duster, jeden z dwóch modeli wywodzących się ze Starego Kontynentu w czołowej dziesiątce obok Skody Octavii, która zamknęła zestawienie.

Przed rokiem pomimo problemów z niedoborami części Grupa Volkswagen zdołała obronić czołowe lokaty, ustępując jedynie Toyocie. O powtórzenie tego wyniku będzie w 2022 r. bardzo ciężko. Markowy ranking prawdopodobnie czeka trzęsienie ziemi.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Pierwszy taki salon Kii w Europie
Redakcja
26/5/2022
Aktualności sponsorowany
Wszystkie dane na miejscu
Redakcja
26/5/2022
Aktualności
Popularność „elektryków” napędza ceny surowców
Redakcja
25/5/2022
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.