Aktualności

Mniejsze spadki w Europie

Rynek motoryzacyjny w Unii Europejskiej stara się wracać do normalności. Spadki zanotowane w czerwcu są wyraźnie mniejsze niż w poprzednich miesiącach. Francja – pewnie głównie z uwagi na rządowe dopłaty – wyszła nawet na plus.

W czerwcu 2020 r. liczba rejestracji nowych samochodów osobowych w UE wyniosła 949 722 szt., co oznacza, że rynek skurczył się o 22,3 proc. w porównaniu do tego samego miesiąca ubiegłego roku, kiedy sprzedano ponad 1,22 mln pojazdów. To dużo, ale jeszcze w maju ta statystyka była znacznie gorsza – wówczas mieliśmy do czynienia ze spadkiem w wysokości 52,6 proc. Patrząc na wyniki za całe pierwsze półrocze, trudniej o optymizm: w okresie styczeń-czerwiec segment nowych aut osobowych w Unii Europejskiej stracił rok do roku aż 38,1 proc. aut (to ponad 2,6 mln samochodów zarejestrowanych mniej…).

Wśród największych unijnych gospodarek najgorzej w czerwcu poradziły sobie Hiszpania (-36,7 proc.) i Niemcy (-32,3 proc.). Włochy zanotowały wynik oscylujący wokół średniej europejskiej (-23,1 proc.), ale na największą uwagę zasługuje Francja, która jako jedyny członek UE zaliczyła wzrost (+1,2 proc.), dzięki czemu wyprzedziła w sprzedaży aut rynek niemiecki (233 tys. wobec 220 tys.) To oczywiście pokłosie ulg podatkowych i dopłat, które rząd francuski wprowadził na początku czerwca w ramach pakietu pomocowego dla branży motoryzacyjnej (całość pakietu ma obejmować sumę aż 8 mld euro). Na „pochwałę” zasługują również Czechy, Słowenia i Belgia – wszystkie odnotowały jednocyfrowy spadek. Na tle Europy stosunkowo nieźle poradziła sobie Polska. Strata rzędu 20,5 proc. stawia nasz kraj na dziesiątym miejscu w rankingu, choć oczywiście wciąż mówimy tu o sporej zapaści rynku.

Wśród producentów aut niezły wynik Grupy Renault (-15,7 proc.) umocnił pozycję koncernu na najniższym stopniu podium, a w obliczu słabych wyników PSA (-28,3 proc.) niewykluczony jest dalszy awans. Pierwsze miejsce VW Group wydaje się jednak niezagrożone. Pomimo dużych strat (-24,8 proc.), niemiecki gigant nadal posiada jedną czwartą unijnego rynku. Największymi przegranymi czerwcowych badań są grupa Jaguar Land Rover (-50,9 proc.) i Mazda (-42,4 proc.), które oprócz problemów związanych z koronawirusem, muszą martwić się kwestią spełnienia rygorystycznych limitów CO2 (oba koncerny należą do tych, które prawdopodobnie przekroczą normy „w gramach” o stosunkowo najwięcej). W segmencie premium godne odnotowania są rezultaty Mercedesa (-6,1 proc.), Lexusa (-4,6 proc.), a zwłaszcza Volvo, które w czerwcu zwiększyło sprzedaż o 1,6 proc.

Dane: ACEA/PZPM

Skontaktuj się z autorem
Artur Białek
dziennikarz miesięcznika "Dealer"
Zobacz również
Aktualności
Nissany tańsze w rozliczeniu
Redakcja
7/8/2020
Aktualności
Toyota Proace City – ulubienica polskich firm
Redakcja
6/8/2020
Aktualności
Rejestracje w lipcu: minimalizowanie strat
Redakcja
5/8/2020
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.