Aktualności

Nie będzie zakazu sprzedaży aut spalinowych po 2035 r.

Reuters potwierdził doniesienia niemieckiej prasy. Zakaz sprzedaży aut spalinowych, który przez lata wzbudzał emocje wśród przedstawicieli branży motoryzacyjnej, prawdopodobnie zostanie zniesiony. Prawdopodobnie, bo propozycja Komisji będzie musiała zostać potwierdzona przez państwa członkowskie w ramach Rady UE oraz Parlament Europejski.

Wszystko wskazuje na to, że Komisja Europejska ugięła się pod naciskiem branży, rezygnując z redukcji emisji CO2 w motoryzacji do zera do połowy następnej dekady. Czy oznacza to, że sektor automotive może odetchnąć z ulgą? I tak, i nie – jeśli wierzyć doniesieniom Reutersa nowa propozycja zakłada bowiem zastąpienie pełnego zakazu ograniczeniem emisji o 90 proc. Brakujące 10 proc. producenci będą musieli nadrobić poprzez wykorzystywanie stali o o obniżonej zawartości węgla produkowanej w UE oraz syntetycznych paliw elektronicznych lub biologicznych niepochodzących z żywności.

Jak podaje agencja, to niejedyna zmiana przygotowana przez KE: z informacji wynika, że cel na rok 2030 – redukcja o 55 proc. względem 2021 r. – zostanie rozłożony na okres trzech lat od 2030 do 2032 r. podobnie jak ma to miejsce obecnie (2025-2027). Aktualna propozycja Komisji Europejskiej miałaby wreszcie uwzględniać nieco niższy cel na rok 2030 dla pojazdów użytkowych – przedstawiciele tego segmentu będą zobowiązani do ograniczenia emisji CO2 o 40 proc., zamiast dotychczasowych 50 proc.

Zaproponowane zmiany mają niebagatelne znaczenie dla producentów; perspektywa redukcji emisji CO2 do zera do połowy przyszłej dekady budziła zrozumiały niepokój branży motoryzacyjnej, bo praktyka dowiodła, że tempo adaptacji samochodów elektrycznych w Europie nie pokrywa się z założeniami Brukseli i to pomimo wzrostów notowanych w ostatnim czasie.

Według danych Międzynarodowej Rady Czystego Transportu (ICCT) na koniec października tylko dwa sprzedażowe „poole” związane z Nissanem i BMW mieściły się w średniej przewidzianej na lata 2025-2027. Należy jednak podkreślić, że tak dobry wynik japońskiego producenta jest rezultatem zupełnie świeżego aliansu z BYD, które będzie się na terenie UE rozliczać wspólnie z Nissanem.

A pozostali? Tracą mniej (Mercedes-Polestar-Volvo-Smart) lub więcej (Volkswagen). Niekiedy zresztą nawet znalezienie niskoemisyjnego partnera nie wystarcza, czego najlepszym przykładem jest megapool, w skład którego wchodzą Tesla, Toyota, Stellantis, Ford, Mazda, Honda, Suzuki, a który na ten moment nie spełnia wymogów KE.

Problemy producentów widać zresztą także w UK. Spośród przedstawicieli tradycyjnej motoryzacji tylko grupy VW, BMW oraz Renault mieszczą się w aktualizowanym co roku parytecie liczby samochodów zeroemisyjnych funkcjonującym na rynku brytyjskim. Pozostali, przede wszystkim Nissan oraz Stellantis, muszą liczyć się z karami, które mogą w sumie sięgnąć wielu milionów funtów.

Wydaje się więc, że decyzja Komisji Europejskiej podjęta po rozmowach z przedstawicielami branży trafniej odzwierciedla obecne potrzeby Starego Kontynentu – uwzględniając działania proekologiczne, ale w tempie, które pozwoli lokalnym przedstawicielom branży utrzymać konkurencyjność względem podmiotów spoza UE. O dalszych szczegółach będziemy informować w najbliższym czasie.

Fot. European Union, 2025, licensed under CC BY 4.0 

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Mazda Motor Poland w 2025 r. ze spadkiem. Patrzy z optymizmem na ten rok
Redakcja
21/1/2026
Aktualności
Do Polski wchodzi nowa marka koncernu Chery. Exlantix zadebiutuje w I kw. br.
Redakcja
20/1/2026
Aktualności
Europejscy producenci tracą Chiny. Volkswagen przegrywa z Geely
Redakcja
16/1/2026
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.