Michael Leiters, który kierował McLarenem od 2022 r., w swojej historii ma z kolei rezygnację z pracy w tej sportowej marce. W kwietniu tego roku – już po fuzji producenta ze start-upem Forseven, który produkuje „elektryki” – zrezygnował bowiem ze stanowiska w McLarenie. Ale zanim jeszcze do niego dołączył, przez 8 lat pełnił funkcję dyrektora ds. technologii w Ferrari (mając m.in. udział w produkcji pierwszych hybryd firmy, takich jak SF90 Stradale i 296 GTB).
Co więcej, 54-letni Niemiec ma za sobą 13 lat pracy w Porsche, w którym pracował do 2013 r. Automotive News zauważa, że – już jako dyrektor ds. SUV-ów w marce – „odegrał on kluczową rolę w opracowaniu cieszącego się sukcesem modelu Cayenne”.
Serwis zwraca ponadto uwagę, że kiedy Leiters pracował w McLarenie, czekały go wyzwania dziś ważne także w Porsche, poczynając od elektryfikacji, przez nowy kierunek projektowania, aż po rozwiązywanie problemów związanych z oprogramowaniem, pełne wykorzystanie mocy produkcyjnych fabryk i ustabilizowanie sprzedaży, a także ostrożne rozważenie rozszerzenia gamy modelowej. Pal Skirta, analityk firmy Metzler, ocenia, że historia Leitersa „wydaje się dobrze pasować do DNA marki Porsche”.
Przypomnijmy, że w pierwszym półroczu 2025 r. zysk Porsche spadł o 71 proc. do 718 mln euro. Ogromne znaczenie miały tu cła nałożone przez USA (kosztowały firmę około 400 mln euro), problemy w Chinach i kosztowne restrukturyzacje.



