Najwięksi branżowi gracze nie będą szczęśliwie wspominali tegorocznego Prima Aprilis. Pierwszego kwietnia KE poinformowała o ukaraniu 15 producentów samochodowych oraz stowarzyszenia ACEA grzywną w wysokości 458 mln euro. Karę nałożono za bezprawne działania noszące znamiona kartelu realizowane w latach 2002-2017.
W tym okresie branża automotive miała zawrzeć porozumienie dotyczące stosowania jednolitych praktyk związanych z recyklingiem pojazdów wycofanych z eksploatacji (tzw. ELF – End-of-Life Vehicles). Śledztwo przeprowadzone przez Komisję ujawniło, że strony będące przedmiotem umowy zmówiły się w dwóch aspektach.
Po pierwsze, producenci mieli wspólnie ustalić, że nie będą płacić firmom zajmującym się demontażem samochodów za przetwarzanie tego typu pojazdów. Swoją decyzję uzasadniali strategią „Zero-Treatment-Cost”, wedle której recykling pojazdów wycofanych z eksploatacji był dla podmiotów zaangażowanych w ten proceder dochodowym biznesem – i nie trzeba było do niego „dopłacać”. W ramach tej polityki producenci mieli wymieniać się poufnymi informacjami na temat indywidualnych umów z firmami trudniącymi się demontażem, by wspólnie koordynować prowadzone wobec nich działania.
Drugą stroną zmowy była wspólna polityka informacyjna – ukarani producenci ukrywali dane dotyczące ilości materiałów odzyskiwanych w ramach recyklingu i tego, w jakim stopniu są one wykorzystywane w nowych samochodach. Zdaniem Komisji koncerny motoryzacyjne nie chciały, aby konsumenci brali pod uwagę informacje dotyczące recyklingu przy wyborze samochodu, żeby ograniczyć konkurencję w tym temacie i, siłą rzeczy, zmniejszyć koszty.
Z dochodzenia wynika, że w procederze pośredniczyła ACEA. Stowarzyszenie miało organizować spotkania i ułatwiać kontakt między zaangażowanymi podmiotami.
Listę producentów biorących udział w zmowie tworzyli niemal wszyscy liczący się producenci obecni na terenie UE – BMW, Ford, Honda, Hyundai, JLR, Kia, Mazda, Mercedes, Mitsubishi, Opel, GM, Renault/Nissan, Stellantis, Suzuki, Toyota, Volkswagen i Volvo. Najsurowiej ukarano Volkswagena – grupa będzie musiała zapłacić prawie 128 mln euro. Potężne kary otrzymają również Renault/Nissan (81,5 mln euro) oraz Stellantis (74,9 mln euro).
Ani jednego euro nie zapłaci natomiast Mercedes. To właśnie niemiecka firma poinformowała bowiem o istniejącym kartelu, co pozwoliło jej uniknąć kary szacowanej na 35 mln euro.


