Za decyzją o wyborze Hiszpanii jako lokalizacji dla trzeciej fabryki miałyby stać niskie koszty produkcji oraz sieć czystej energii. Tak przynajmniej twierdzi jedno ze źródeł Agencji Reutera (co ciekawe, we wrześniu Alberto De Aza, dyrektor generalny BYD na Hiszpanię i Portugalię, przekonywał, że Hiszpania – za sprawą infrastruktury przemysłowej i taniej energii elektrycznej – byłaby idealnym miejscem „dla dalszej ekspansji europejskiej sieci produkcyjnej BYD”).
Sprawa wydaje się jednak nadal nieprzesądzona. Trzeci informator Reutersa zdradza bowiem, że chiński gigant nie ogłosił jeszcze ostatecznej decyzji i wciąż bierze pod uwagę inne państwa (decyzja, jakakolwiek by ostatecznie nie była, będzie zresztą wymagała zatwierdzenia przez chińskie organy regulacyjne). BYD i hiszpańskie Ministerstwo Przemysłu nie komentują sprawy.
Przypomnijmy, że „Rzeczpospolita” opublikowała w tym miesiącu wywiad z Marią Grazią Davino, dyrektor regionalną BYD w Europie, która odpowiada m.in. za polski rynek. Przedstawicielka chińskiego producenta opowiada w wywiadzie, jak ważna jest dla marki obsługa serwisowa. „To dla nas priorytet. Sprzedaż i serwis idą w parze. Budujemy sieć dealerów, którzy będą również zapewniać obsługę posprzedażną. W Polsce 95 proc. dealerów będzie miało własny serwis (…)” – twierdzi w rozmowie z dziennikiem Grazia Davino.
Od stycznia do sierpnia br. sprzedaż aut BYD w Europie wzrosła o 280 proc. rok do roku.



