Austin w stanie Teksas. To tu autonomiczne robotaksówki wyjechały w ostatnią niedzielę na drogi, by przewieźć grupę influencerów, którzy zostali zaproszeni do testowania nowej usługi. I choć pojazdy poruszały się po ograniczonej strefie, a w samych testach wzięły udział nieliczne osoby, to dzięki przedsięwzięciu internauci zobaczyli, jak samochody Tesli radzą sobie bez kierowcy jako taksówki. Influencerzy, którzy brali udział w przedsięwzięciu, dzielili się bowiem nagraniami ze swoich przejazdów w mediach społecznościowych.
Elon Musk pochwalił się testami Robotaxi w serwisie X, pisząc o „kulminacji dekady ciężkiej pracy” oraz dodając, że „zespoły zajmujące się układami AI i oprogramowaniem zostały stworzone od podstaw w Tesli”. Co ciekawe, według zapowiedzi Muska za każdy kurs będzie obowiązywała stała cena w wysokości 4,2 dol. Przejazdy będą zaś realizowane pod nadzorem urządzeń bezpieczeństwa, które znajdą się na przednim siedzeniu pasażera.
Robotaxi to jednak wciąż rozwiązanie dalekie od ideału. Autonomiczne pojazdy nie wyjadą na drogi przy złej pogodzie, a także będą omijały kłopotliwe lub skomplikowane skrzyżowania. Kolejne ograniczenie wynika z faktu, że usługa przejazdu autonomiczną taksówką będzie niedostępna dla osób poniżej 18. roku życia.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie wybrani kierowcy z Francji walczą o rozwiązanie umów najmu na samochody Tesli oraz odzyskanie kosztów prawnych w paryskim sądzie handlowym. Argumentują bowiem, że publiczne zachowanie szefa Tesli na rzecz kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa i skrajnie prawicowej partii AfD w Niemczech wyrządziło im „bezpośrednią i konkretną” szkodę.



