Aktualności

Seat Tarraco – SUV z charrakterem

To nie nasze pierwsze spotkanie z Tarraco. Gdy testowaliśmy go poprzednio, prawie w ogóle nie odnieśliśmy się do jego wyglądu. To małe faux pas z naszej strony, bo choć hiszpański SUV to krewniak Tiguana Allspace i Kodiaqa, to Tarraco ma w sobie więcej sportowego DNA, które kojarzy się z Seatem.

To nie nasze pierwsze spotkanie z Tarraco. Gdy testowaliśmy go poprzednio, prawie w ogóle nie odnieśliśmy się do jego wyglądu. To małe faux pas z naszej strony, bo choć hiszpański SUV to krewniak Tiguana Allspace i Kodiaqa, to Tarraco ma w sobie więcej sportowego DNA, które kojarzy się z Seatem. Marka z grupy Volkswagena może być dumna przede wszystkim z przodu auta. Masywny grill, przetłoczenia na masce, duże logo Seata i charakterystyczne dla tej marki trójkątne światła LED-owe. Wszystko to dobrze komponuje się z potężnymi gabarytami 7-osobowego SUV-a, którego – gdy obserwujemy go w tylnym lusterku – trudno pomylić z innym autem. A to już dla wielu spora zaleta. Kolejną jest silnik, jaki znaleźliśmy pod maską Tarraco. Jeszcze kilka lat temu przy takich gabarytach auta moglibyśmy w ciemno obstawiać, że pod maską będzie jednostka diesla. Jednak dwulitrowy „benzyniak” o mocy 190 KM, w który był wyposażony testowany egzemplarz, zdecydowanie dawał radę.

*Założenia: 36-miesięczny leasing z 10-proc. wkładem własnym i wykupem w wysokości wartości rezydualnej. Oprocentowanie: 6 proc.

Moc, jaką oferuje, w zupełności wystarcza do sprawnego i bezpiecznego poruszania się. Na wysoką ocenę zasługuje też kultura pracy silnika, bo nawet przy mocnym wciśnięciu gazu pozostaje on dosyć cichy. Głośniej robi się przy prędkościach powyżej 120 km/h, a przy prędkościach autostradowych można zapomnieć o swobodnej rozmowie z pasażerami – zwłaszcza z tymi, którzy zajmą miejsce w trzecim rzędzie. Faktem jest jednak, że przestrzeń w Tarraco jest duża. I choć w środku postawiono na funkcjonalność, a nie sportowe akcenty, trudno mieć o to jakiekolwiek pretensje. Jest też sporo udogodnień. Mamy na myśli m.in. składane stoliki w oparciach przednich foteli, uchwyty na napoje, liczne schowki czy znajdujące się w bagażniku haczyki do wieszania toreb – w końcu to przede wszystkim rodzinny SUV.

Ile trzeba za niego zapłacić? Cena testowanego egzemplarza, czyli bogato wyposażonej wersji Xcellence (uzupełnionej o sporą liczbą opcji dodatkowych) z dwulitrowym silnikiem benzynowym i napędem 4×4 wynosi nieco ponad 200 tys. zł. Takich samochodów dealerzy jednak raczej nie sprzedają, a realna średnia cena Tarraco z testowanym przez nas silnikiem w wyposażeniu Xcellence to często około 165-175 tys. zł. Nie tak dużo, biorąc pod uwagę, że mowa o dużym, silnym, funkcjonalnym, a przy tym dobrze wykonanym i wyróżniającym się na drodze samochodzie z najmodniejszego obecnie segmentu na rynku.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
Zobacz również
Aktualności
Bemo z nagrodą dla najlepszego dealera flotowego
Redakcja
22/1/2021
Aktualności
Volkswagen przekroczył normy emisji CO2. O włos
Redakcja
22/1/2021
Aktualności
Autogala odebrała Nagrody Rynku
Redakcja
22/1/2021
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.