Spadek na otwarcie 2026 r. zanotował m.in. największy motoryzacyjny rynek Europy, czyli Niemcy (194 tys.; -6,6 proc.), ale także, w identycznych proporcjach, Francja (107 tys.). Nieco inaczej prezentowała się sytuacja czołowych gospodarek Południa – do niewielkiego odbicia doszło we Włoszech (142 tys.; +6,2 proc.), na kursie wzrostowym pozostała także Hiszpania (73,1 tys.; +1,1 proc.).
Powyższe nie wystarczyło jednak do poprawy wyniku unijnego rynku automotive względem poprzedniego roku, w dużej mierze za sprawą dużych spadków w segmencie pojazdów benzynowych (176 tys.; -28,2 proc.) oraz diesli (64,5 tys.; -22,3 proc.), i dość ograniczonego wzrostu samochodów hybrydowych (308,4 tys.; +6,2 proc.).
Lepiej prezentowała się dynamika rozwoju aut niskoemisyjnych: dobrze wiodło się zarówno hybrydom plug-in (78,7 tys.; +28,7 proc.), jak i pojazdom w pełni elektrycznym (154,2 tys.; +24,2 proc.). Na koniec stycznia BEV-y odpowiadały za 19,3 proc. unijnego rynku automotive.
Markowym liderem w Europie (UE, UK, EFTA) został Volkswagen, który pomimo 11,1-proc. spadku już w styczniu przebił nieznacznie granicę 100 tys. sprzedanych osobówek. Na drugie miejsce wskoczyła Skoda (65 tys.; +10,1 proc.), wyprzedzając tym samym Toyotę (63,8 tys.; -11,8 proc.). Liderem segmentu premium zostało z kolei BMW – 8,7-proc. spadek (do 54,6 tys. aut) nie przeszkodził producentowi zwyciężyć w rywalizacji z Audi (49 tys.; -0,5 proc.) i Mercedesem (43,7 tys.; +2,8 proc.). Przedstawicieli aut z wyższej półki przedzieliły w tabeli marki z Francji: Peugeot (53,8 tys.; -2,9 proc.) oraz Renault (50,6 tys.; +4,4 proc.).
Niezłe wyniki tego ostatniego nie rekompensują jednak potężnego, 35-proc. załamania sprzedaży w Dacii. Wśród liczących się wolumenowo marek tak znacznych spadków nie zanotował żaden inny producent, choć specjalnych powodów do zadowolenia nie mają m.in. Hyundai (33,3 tys.; -19,9 proc.), Nissan (20,6 tys.; -17,8 proc.) oraz Tesla (8,1 tys.; -17 proc.).
A komu się powodzi? Niezły początek roku (choć wynikający po części także z niskiej bazy) zaliczyły niektóre brandy Grupy Stellantis, zwłaszcza Fiat (29,4 tys.; +24,6 proc.). Uwagę zwraca jednak przede wszystkim rezultat BYD – wzrost rzędu 165 proc. przełożył się na 18,2 tys. rejestracji, co sprawiło, że w styczniu chiński gigant niemal zrównał się z innym przedstawicielem Państwa Środka – SAIC Motor (19,2 tys.; -1,8 proc.), do którego należy przede wszystkim popularne MG. Z tego starcia dotychczasowy lider chińskiej motoryzacji w Europie wcale nie musi wyjść zwycięsko.



