O tym, że współpraca Carlosa Tavaresa ze Stellantisem powoli dobiega końca, stało się jasne już w październiku, kiedy grupa poinformowała, że nie przedłuży wygasającego na początku 2026 r. kontraktu z 66-letnim Portugalczykiem. W ostatnich miesiącach o kłopotach włosko-francuskiego giganta wiele pisały nie tylko europejskie, ale także (a może: przede wszystkim) amerykańskie media. Wyniki finansowe i wolumenowe firmy za Atlantykiem pozostawiały wiele do życzenia, wywołując niezadowolenie zarówno inwestorów, jak i podmiotów współpracujących z grupą – dealerów oraz dostawców części.
Nie można jednak wykluczyć, że o natychmiastowej rezygnacji Carlosa Tavaresa przesądziły również różnice „światopoglądowe”. – Sukces Stellantisa od momentu powstania opierał się na doskonałej współpracy głównych akcjonariuszy, zarządu i dyrektora generalnego. Jednakże w ostatnich tygodniach pojawiły się różne poglądy, które doprowadziły do dzisiejszej decyzji Zarządu i dyrektora generalnego – przekazał w oficjalnym komunikacie Henri de Castries, starszy niezależny dyrektor Stellantisa.
O czym mowa? Prawdopodobnie o postawie byłego już dyrektora zarządzającego w sprawie elektromobilności. Carlos Tavares był przeciwnikiem jakichkolwiek ustępstw ze strony UE w sprawie zmiany wytycznych na rok 2025 i 2035, niejednokrotnie podkreślając, że producenci otrzymali dość czasu, by dostosować się do nowych zasad (wbrew opiniom należących do koncernu dealerów). Niewykluczone zatem, że to właśnie bezkompromisowa postawa Portugalczyka w temacie samochodów elektrycznych doprowadziła do konfliktu na linii firma-dyrektor zarządzający, tym bardziej że w ostatnich miesiącach w obronie przedstawicieli europejskiej branży automotive zaczęła się formować „koalicja” – o poluzowaniu przepisów głośno mówili politycy z Polski, Włoch, Francji, a ostatnio głos w tej sprawie zabrał nawet kanclerz Olaf Scholz.
Z nieoficjalnych informacji, do których dotarł „Dealer”, wynika również, że Stellantis planuje wprowadzić „parytet” aut elektrycznych na rok 2025, który w Polsce miałby wynieść 20 proc. łącznej sprzedaży. Pytanie, czy w obecnej sytuacji firma będzie kontynuowała prace nad tym rozwiązaniem (którego celem było uniknięcie kar za rok 2025), czy też zmieni dotychczasową koncepcję.
Stellantis poinformował, że nowy dyrektor generalny zostanie wyznaczony w pierwszej połowie 2025 r.