
Inicjatorem kampanii jest Mazda Grupa Wróbel, dealer Mazdy posiadający swoje salony w Długołęce, Opolu oraz Lubinie. – Pomysł pojawił się po sylwestrowym wypadku, w którym została śmiertelnie potrącona pracownica marketingu jednej z firm motoryzacyjnych, a pijany sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, nie udzielając kobiecie żadnej pomocy. Temat mocno mnie uderzył. Pomyślałam, że jako branża powinniśmy nagłośnić ten problem – mówi Małgorzata Majer, kierowniczka marketingu w Mazda Grupa Wróbel.
SZEROKI ODZEW
Początkowo plan zakładał działania w gronie dealerów Mazdy, ale finalnie zaproszono też przedstawicieli innych sieci. Jaki był odbiór? Zaskakująco pozytywny. – Na co dzień inwestujemy w technologie zwiększające bezpieczeństwo, jednak mamy świadomość, że nawet najbardziej zaawansowane systemy nie zastąpią trzeźwego osądu kierowcy. To odpowiedzialne decyzje ludzi stanowią fundament bezpieczeństwa na drodze – przekonuje Helena Seńków, specjalista ds. marketingu w Mercedes- Benz Duda-Cars.
Branża stanęła więc na wysokości zadania. Efektem jest wspólny spot. Główne nagrania odbyły się przed stacją Mazdy w Długołęce. Większość przedstawicieli dealerstw przyjechała osobiście, pokonując często spore odległości. Jednym z partnerów kampanii, który dołączył spoza mazdowskiej sieci, jest salon Audi, Volkswagena, Seata i Cupry z Lubina. – Jak usłyszałam zarys pomysłu, od razu stwierdziłam, że bierzemy w tym udział. Zdecydowanie warto mówić głośno, że sprzeciwiamy się jeździe po alkoholu – nie ma wątpliwości Agnieszka Szpyrka, zastępca kierownika marketingu w Auto Salon Świtoń-Paczkowski Lubin.
ALKOMAT ZAMIAST WINA?
Akcja nie kończy się zresztą na jednym spocie. Kolejnym etapem ma być obdarowywanie klientów podczas wydań aut… alkomatem. To odpowiedź na praktykę, która w części salonów wciąż funkcjonuje, czyli wręczanie kupującym butelki wina. – Chcielibyśmy wyjść z pomysłem, by zamienić wino na alkomat z hasłem kampanii i dedykowanym opakowaniem – zapowiada Małgorzata Majer.
Niektórzy dealerzy już wcześniej zrezygnowali zresztą z upominków „z procentem”, które wpisywały się w tradycję opijania nowego samochodu. – U nas od czterech lat nie wręczamy alkoholu przy wydaniu pojazdu. Nie chcemy wiązać alkoholu z motoryzacją – zapewnia Agnieszka Szpyrka. Podobne podejście można zaobserwować w Maździe Voyager. – Promujemy odpowiedzialne, rodzinne przeżywanie zakupu auta. Nowy samochód można uczcić na przykład filiżanką doskonałej herbaty podanej w czarce z japońskiej porcelany – i taki właśnie prezent dostają od nas klienci – tłumaczy Sylwia Synowiec, przedstawicielka firmy.
Oczywiście niełatwo zmierzyć precyzyjnie efekty realizowanej kampanii, ale pierwsze sygnały są obiecujące. Na social mediach spot udostępniają nie tylko osoby z branży motoryzacyjnej, a do WTM Wróbel zgłaszają się nowi dealerzy, którzy chcieliby przyłączyć się do kolejnych etapów kampanii. W planach jest bowiem nagrywanie kolejnych spotów. Jak podkreśla inicjatorka, sukcesem będzie, jeżeli choć jedną osobę uda się uchronić od tragicznego zdarzenia. – Zależy nam na wzroście świadomości oraz odwadze do reagowania. Bo czasem zdecydowana reakcja może zapobiec tragedii. Chcemy, aby ta kampania przypominała, że bezpieczeństwo zaczyna się od naszych codziennych wyborów – zaznacza Sylwia Synowiec. Z kolei Helena Seńków przypomina, że nie istnieje bezpieczna dawka, po której można prowadzić pojazd. – Właśnie o odpowiedzialności za własne wybory chcemy mówić głośno i jednoznacznie. Piłeś, nie jedź. A jeśli widzisz obok siebie nieodpowiedzialne zachowania – reaguj, zanim będzie za późno – podsumowuje.




