Aktualności

TOP25: minimalizacja strat, ten sam lider

Stabilne podium, stosunkowo nieduże – jak na koronawirusowe realia 2020 r. – tąpnięcie wolumenu, ale też nadal bardzo niski wskaźnik sprzedaży aut używanych do nowych. Oto słodko-gorzka Lista TOP25 dealerów samochodów używanych.

Pełną Listę TOP25 dealerów auto używanych możesz pobrać TUTAJ

**

Publikując poprzednią Listę TOP25 dotyczącą aut używanych, napisaliśmy, że choć branża samochodowa znalazła się z powodu pandemii w największym kryzysie od lat, to właśnie dział używanych zdaje się być tym fragmentem dealerstwa, który ucierpi stosunkowo najmniej. I w sumie… tak się stało. Dealerzy z polskiego TOP25 sprzedali w minionym roku ponad 48 tys. pojazdów używanych, co oznacza spadek rok do roku o niespełna 5,5 proc. Jak wiemy, w segmencie samochodów nowych tąpnięcia były wielokrotnie większe: cały polski rynek stracił w 2020 r. blisko 22 proc. swojego wolumenu, zaś TOP50 – prawie 16,5 proc.

Plichta z pierwszą obroną
Z drugiej strony warto pamiętać, że tempo wzrostu na dealerskim rynku aut używanych było przed Covidem wyraźnie wyższe niż w samochodach nowych. W 2019 r. TOP25 dealerów pojazdów używanych w Polsce zwiększyło sprzedaż o 13,43 proc., podczas gdy najwięksi sprzedawcy nowych aut (wynik dla TOP50) urośli o 3,2 proc. Patrząc na najnowszą Listę TOP25 samochodów używanych z tej perspektywy, łatwiej zauważyć, że dynamika „dwudziestki piątki” zmalała w 2020 r. aż o 18,92 proc. To dalej mniej niż w nowych, ale…

Są jednak w TOP25 tacy, którzy w minionym roku urośli, a wśród nich lider zestawienia – Grupa Plichta. Wynik 5 277 aut (wzrost r/r o 13 proc.) pozwolił wywodzącemu się z Trójmiasta dealerowi obronić pierwszą lokatę, i to z dużo wyraźniejszą niż ostatnio przewagą (choć rekord Listy, czyli ponad 6 tys. aut, który w 2018 r. wypracowała Grupa Krotoski-Cichy, pozostał niepobity). W 2019 r. „prowadzenie” Grupy Plichta nad drugą w tabeli Grupą Emil Frey wyniosła zaledwie 46 aut. Tym razem różnica sięgnęła 648 szt., ale wicelider się nie zmienił – Emil Frey powtórzył swój wolumen z zeszłego roku (4629 szt.). 10-proc. spadek zaliczyła z kolei Grupa PGD-IP-Autopunkt, co jednak wystarczyło dealerowi do w miarę pewnego utrzymania się na podium (ze sprzedażą 4,1 tys. samochodów i stratą do „nr 2” wynoszącą ponad 500 szt.). Krótko mówiąc: w „trójce” po staremu, kolejność identyczna jak w 2019 r.

Nowi-starzy w dziesiątce
Za to na 4. miejscu mamy „debiutanta”. Oczywiście pozornego, bo każdą z firm, która tworzy dziś Grupę Cichy-Zasada (na Liście klasyfikowaną razem z grupą Sobiesław Zasada Automotive, związaną głównie z Mercedesem), doskonale znamy. Na poprzedniej Liście TOP25 Grupa Cichy zajęła 7. miejsce, zaś Sobiesław Zasada Automotive – zameldowała się na 9. lokacie. Po połączeniu sił dealerzy sprzedali ponad 3,4 tys. aut używanych, zaś do podium zabrakło im niespełna 675 szt. I już można zacierać ręce na rywalizację o TOP3 w kolejnym roku, bo potencjał Grupy Cichy-Zasada w „używkach” jest z pewnością większy – najlepiej świadczy o tym skromny wskaźnik sprzedaży aut używanych do nowych (0,16).

Dynamika sprzedaży TOP25 zmalała rok do roku aż o 18,9 pkt. proc. (+13,5% w 2019 r. vs. -5,5% w 2020 r.)

Co dalej w dziesiątce? Na 5. miejscu znalazła się Grupa PTH (2,7 tys. szt., spadek w tabeli o jedno „oczko” i niższy o 5 proc. wolumen). 6. miejsce dla Grupy Bemo – awans o dwie pozycje, ale w tym przypadku bardziej musi imponować skala wzrostu dealera: +28 proc. r/r (to zdecydowanie najwięcej w TOP25). Miejsce 7. i 8. obstawili zawsze solidni „toyotowcy” – odpowiednio Grupa Cygan oraz firma Dobrygowski (dealer z Dolnego Śląska dodatkowo z dużym 22-proc. wzrostem i wskaźnikiem używane/nowe na poziomie 0,5). Na 9. lokacie Grupa Krotoski (spadek o 4 „oczka”; 18 proc. spadku sprzedaży r/r). TOP10 zamyka (podobnie jak w zeszłym roku) Grupa Zdunek, z wolumenem 1,6 tys. aut (-16 proc. r/r).

Przodownicy 2020
Na uwagę w gronie TOP25 zasługuje również Grupa Karlik, która w zestawieniu z poprzednią listą awansowała aż o 12 miejsc – na 14. pozycję (co ciekawe, wystarczył do tego skromny, 3-proc. wzrost). Tuż za poznańską firmą znalazła się Toyota Romanowski, która dzięki utrzymaniu wolumenu z 2019 r. poprawiła się aż o 10 „oczek”. Godny uwagi jest również kazus grupy G&G Auto, a więc dawnego Autorud Rzeszów. Dealer związany z koncernem Volkswagena pozyskał w minionym roku kompleks dealerski w Lublinie, co zapewne znacząco wpłynęło na awans firmy na 23. miejsce w tabeli.

Dealerzy z TOP25 sprzedali w 2020 r. nieco ponad 48 tys. samochodów używanych (-5,49 proc. r/r)

Na tegorocznej Liście mamy też jedno miejsce ex aequo. TOP25 zamykają – z identycznym wolumenem 921 aut – związana z Toyotą firma Anro-Trade z Trójmiasta oraz wielomarkowy dealer z warszawskim rodowodem – Odyssey (Nissan, Mazda, Kia, Fiat). Obydwie firmy zanotowały w 2020 r. wzrost sprzedaży: Anro-Trade o 18 proc., Odyssey o 7, a co za tym idzie – mogą się cieszyć z potężnego awansu w zestawieniu (odpowiednio o 18 i 13 lokat). To wszystko pokazuje, ile znaczy w okresie załamania choćby niezły rezultat sprzedażowy.

Skazani na „jeden do trzech”?
Bo też zgodnie z przewidywaniami Lista TOP25 za rok 2020 jest „czerwona”. Wzrost wolumenu zanotowało tylko 6 dealerów. Średni procentowy spadek sprzedaży na firmę z TOP25 wyniósł 6,15 proc. (poprzednio mieliśmy wzrost: 13,47 proc.). Co w tej sytuacji jasne, zmniejszyła się również średnia sprzedaż na dealera w sztukach: w 2019 r. przekraczała ona 2 tys. samochodów (dokładnie 2033), w 2020 r. spadła do 1922 szt. (-5,49 proc. r/r). Z kolei średnia sprzedaż na autoryzację wyniosła 225 pojazdów (to nowa rubryka w naszej tabeli – wcześniej pokazywaliśmy „fizyczne” lokalizacje firm; od tego roku będziemy bazować na liczbie umów autoryzacyjnych – na jeden punkt może więc przypadać po kilka autoryzacji).

No i wskaźnik będący od lat piętą achillesową polskich dealerów: stosunek sprzedaży samochodów używanych do nowych. W 2020 r. wyniósł on 0,36 – co znaczy, że najwięksi dealerzy aut używanych w Polsce sprzedają średnio niemal trzy razy mniej samochodów używanych niż nowych. I niby mamy tu delikatną poprawę, bo w 2019 r. analogiczny wskaźnik był niższy (0,34), ale tempo wzrostu wciąż jest bardzo wolne. Tym bardziej… w kryzysie, który – jak pokazaliśmy – dotyka najsilniej samochody nowe, więc choćby z tego powodu udział aut z drugiej ręki w całej dealerskiej sprzedaży powinien rosnąć wyraźniej.

Zgodnie z przewidywaniami Lista TOP25 za rok 2020 jest „czerwona”. Wzrost wolumenu zanotowało tylko 6 dealerów

Że to możliwe, pokazują pojedynczy dealerzy, którzy wybijają się w kategorii używane vs nowe ponad przeciętność. Firma Auto Centrum Golemo osiągnęła w 2020 r. stosunek 0,93 (zresztą już poprzednio zanotowała ona bardzo dobre w polskich realiach 0,75). I nawet jeśli krakowski dealer posiada „handicap” w postaci powiązanej z nim właścicielsko wypożyczalni samochodów (czytaj: potężnego źródła pozyskiwania aut), to taki wynik musi budzić respekt. Bo też żaden inny gracz z TOP25 nawet się do niego nie zbliżył. Przyzwoity wskaźnik sprzedaży używanych do nowych osiągnęły jeszcze m.in. firmy Dobrygowski (0,5), Nowakowski czy Emil Frey (obie po 0,48), ale do poziomu 0,93 brakuje im jeszcze sporo.

Sięgnąć po więcej
Oczywiście specyfiką największych grup dealerskich w Polsce jest to, że za znaczną część ich sprzedaży odpowiadają floty i CFM-y, które coraz rzadziej oddają auta dealerom (choćby dlatego, że sprzedają je samodzielnie – podkreślamy to co roku), ale tłumaczenie tym wszystkiego byłoby zbytnim uproszczeniem. Zbadaliśmy niedawno 48 dużych grup i firm dealerskich (każda z nich znalazła się w polskim TOP100). Łącznie zrealizowały one w 2020 r. ponad 520 tys. przeglądów okresowych (czyli: mają w bazie serwisowej minimum 520 tys. VIN-ów). Zakładając, że każdego roku właściciela zmienia 15 proc. aut jeżdżących na przegląd do ASO (to z kolei podpowiedź od jednego z dealerów), daje to potencjał do odkupu na poziomie 78 tys. aut – dwa razy więcej niż rzeczywista łączna sprzedaż pojazdów używanych badanej czterdziestki ósemki. A mowa tu o tylko jednym źródle (bazie serwisu).

Właśnie dlatego Lista TOP25 A.D. 2020 dealerów samochodów używanych ma smak słodko-gorzki. Z jednej strony czołowi dealerzy obronili się przed poważniejszymi spadkami sprzedaży, a na tle rezultatów z salonu aut nowych ich działy „używek” wypadają więcej niż nieźle. Z drugiej trudno nie odnieść wrażenia, że dealerzy kolejny raz nie wykorzystali potencjału. Czy to przede wszystkim kwestia zbyt wąskiej oferty, problemów z dostępnością aut czy niezbudowania odpowiednio atrakcyjnego i zdywersyfikowanego stoku? Popyt na młode samochody używane (napędzany również Covidem, czy precyzyjniej – chęcią podniesienia swojej mobilności) zdaje się właśnie to sugerować. A skoro tak, czas na wnioski.

Skontaktuj się z autorem
Tomasz Betka Linkedin
redaktor naczelny miesięcznika "Dealer"
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
800 mln zł na infrastrukturę ładowania?
Redakcja
6/5/2021
Aktualności
Duże wzrosty w kwietniu
Redakcja
5/5/2021
Aktualności
Zielone światło dla Fiata i Jeepa w Tychach
Redakcja
4/5/2021
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.