Europejski rynek samochodowy zaprezentował dwa oblicza w pierwszych miesiącach 2026 r. – jeszcze niedawno, na koniec lutego, segment nowych aut znajdował się na minusie, by w marcu zaskoczyć potężnym wzrostem. W rezultacie od początku roku z salonów wyjechało 2,8 mln pojazdów osobowych, o 4 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 r.
Nad kreską znalazła się większość czołowych rynków Starego Kontynentu, w tym lider, czyli Niemcy (699,4 tys.; +5,2 proc.). Solidne wzrosty notowały Włochy (484,6 tys.; +9,2 proc.), Hiszpania (300,5 tys.; +7,6 proc.), ale także, o czym warto wspomnieć, Wielka Brytania (614,8 tys.; +5,9 proc.). Niecałych 10 tys. szt. do wyjścia na zero zabrakło natomiast Francji (401,5 tys.; -2,1 proc.).
Za rynkowe wzrosty na terenie UE i UK w dużym stopniu odpowiadały pojazdy w pełni elektryczne, które w I kwartale poprawiły rezultat o 32,5 proc. w Unii (do 547 tys. szt.; 19,4 proc. udziału) oraz o 14,5 proc. w Zjednoczonym Królestwie (137,6 tys. szt.; 22,4 proc. udziału).
Pozycję rynkowego lidera w okresie styczeń-marzec (UE, UK, EFTA) utrzymał, pomimo spadku, Volkswagen (347,7 tys.; -5 proc.). Zbliżonych wolumenów nie uzyskał żaden inny producent, ale najmniej zabrakło siostrzanej Skodzie (222,5 tys.; +15,7 proc.), Toyocie (219,7 tys.; -1,8 proc.) oraz najwyżej sklasyfikowanemu przedstawicielowi segmentu premium – BMW (199,6 tys.; +1,8 proc.). Czołową piątkę uzupełniło Renault (189,5 tys.; +0,3 proc.).
Wśród liczących się wolumenowo marek na uwagę zwracają dwucyfrowe wzrosty brandów należących do Grupy Stellantis – Opla (115,2 tys.; +17,8 proc.), Citroena (108,7 tys.; +17,4 proc.) oraz Fiata (101,7 tys.; +31 proc.). Lepszy okres ma za sobą także Tesla, która od początku roku dostarczyła niemal o połowę więcej aut (78,3 tys.; +44,9 proc.).
Mniej powodów do zadowolenia ma z pewnością Dacia – liczba rejestracji rumuńskiej marki skurczyła się o 17,7 proc. (126,2 tys.), choć wyniki marcowe mogą stanowić dla marki dobry prognostyk (+2 proc.). Nie najlepiej radzą sobie także Ford (100,1 tys.; -14,6 proc.) oraz Nissan (88,6 tys.; -11,9 proc.).
Jak na tle tradycyjnej motoryzacji radzą sobie producenci z Chin? Z danych Dataforce opublikowanych przez Automotive News wynika, że czołówkę firm zza Wielkiego Muru tworzą MG (80,4 tys.), BYD (73,9 tys.) oraz marki należące do koncernu Chery, przede wszystkim Jaecoo (28,8 tys.) oraz Omoda (27,7 tys.). Tylko nieco gorzej prezentowały się wyniki brandu Leapmotor, który w I kwartale 2026 r. sprzedał 24,1 tys. aut. Biorąc pod uwagę rezultaty z marca, można bezpiecznie założyć, że wartości osiągane przez reprezentantów Państwa Środka będą tylko rosły.


