Aktualności

Więksi radzili sobie lepiej

Po dwóch latach spadków wskaźnik konsolidacji branży ponownie poszedł w górę. Główne przyczyny są dwie: koronawirus oraz połączenie biznesów Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady. Ten ostatni ruch wykreował też nowego lidera polskiego rynku.

Pełną Listę TOP50 możesz pobrać TUTAJ

Nietypowy rok 2020 zaowocował… nietypową listą. Pandemia odwróciła trend, który obserwowaliśmy przez ostatnie dwa lata – spadku konsolidacji rynku dealerskiego. Najwięksi branży motoryzacyjnej okazali się odporniejsi na zawirowania związane z pandemią: sprzedaż nowych aut wśród „pięćdziesiątki” skurczyła się o 16,37 proc., a to wynik o 5,6 pkt. proc. lepszy od średniej dla branży (a także dealerów z miejsc 51-100). W rezultacie wskaźnik konsolidacji urósł o 4,01 pkt. proc. i wyniósł (z uwzględnieniem salonów producenckich) aż 53,24 proc. – to najwyższy wynik w historii Listy. Udział „setki” w krajowej sprzedaży także wzrósł, o 3,33 pkt. proc. – osiągając niemal dwie trzecie rynku, choć głównie za sprawą dealerów z TOP50.

Większa konsolidacja branży to także efekt połączenia Grupy Cichy z częścią („volkswagenową”) biznesu Sobiesława Zasady (a wcześniej – przejęcia jednego ze „stałych bywalców” Listy, firmy Rowiński-Wajdemajer). Dodatkowo, na Liście TOP50 Grupę Cichy-Zasada sklasyfikowano razem z pozostałymi oddziałami Sobiesław Zasada Automotive (związanymi z Mercedesem, Jeepem, Alfą Romeo i Subaru). Grupa Cichy-Zasada to oczywiście nowy lider polskiego rynku. Powrót na szczyt zajął Mirosławowi Cichemu zaledwie rok (jeszcze w 2018 r. numerem jeden w Polsce była przecież Grupa Krotoski-Cichy). Łączna sprzedaż stacji dealerskich Grupy Cichy-Zasada / Sobiesław Zasada Automotive w 2020 r. wyniosła dokładnie 21 263 nowe samochody. To o 22,96 proc. mniej niż rok wcześniej, ale wystarczyło, by uzyskać ogromną przewagę nad poprzednim liderem rankingu, Grupą PGD-IP, która zarejestrowała 14 306 aut i zanotowała spadek o niemal jedną trzecią (-32,65 proc.).

Wszyscy na „czerwono”

Przed dwoma laty, obserwując wzrosty sprzedaży, postawiliśmy tezę, że w ciągu 3-4 lat wszyscy dealerzy z czołowej dziesiątki rynku zakończą rok na poziomie przynajmniej 10 tys. nowych aut. Koronawirus wyrzucił te prognozy przez okno, a barierę 10 tysięcy przekroczyła, obok wspomnianej już Grupy Cichy-Zasada i koncernu PGD, jeszcze tylko Grupa Plichta, która utrzymała pozycję na podium, a do tego znacząco zwiększyła przewagę nad „grupą pościgową”. Z wolumenem 12 786 nowych pojazdów dealer z Pomorza zakończył rok na niewielkim 3,9-proc. minusie. Wspiąć się na kolejny szczebel będzie trudno, ale na pewno nie jest to zadanie niemożliwe, biorąc pod uwagę wręcz skokowy rozwój firmy w ostatnich latach.

Najwięksi okazali się odporniejsi na kryzys: sprzedaż nowych aut wśród „pięćdziesiątki” skurczyła się o 16,37 proc. To o prawie 6 pkt. proc. lepiej niż średnia dla branży

A przecież na obecnym stanie posiadania ambicje dealera się nie kończą, bo Grupa na początku roku rozpoczęła budowę nowych obiektów w gdańskiej Letnicy, gdzie powstanie m.in. unikatowy salon Audi Sport. Tuż za podium znalazł się „sukcesor” dawnej grupy PGA, czyli Emil Frey Polska. (9,6 tys. aut, -14 proc. r/r), który awansował o dwa „oczka”, zamieniając się miejscami z Grupą PTH. Ta zaliczyła z kolei najbardziej bolesny spadek wolumenu spośród wszystkich przedstawicieli TOP50 (8,5 tys. aut, -35 proc. r/r). Co ciekawe, pomimo trudnej sytuacji dealer nie próżnował w trakcie pandemii – Grupa rozszerzyła swoją sieć sprzedaży o obiekt Fiata w Chorzowie oraz Citroena w Rzeszowie (pod brandem Fix Forum Lider). Jakby tego było mało, firma uzyskała też niedawno status oficjalnego importera marki SsangYong.

Pomiędzy Grupą Plichta a Grupą PTH na piątym miejscu ponownie ulokowało się Bemo Motors. Przed dwoma laty dealer z Poznania zanotował największy wzrost sprzedaży w dziesiątce (prawie 20 proc.), ubiegły rok okazał się jednak dużo trudniejszy, a firma poniosła ponad 26-proc. stratę. Na szczególną uwagę zasługuje nr 7 tegorocznego zestawienia, czyli Grupa Krotoski, która rok temu zajęła 11. miejsce na Liście. Łódzkiemu dealerowi wystarczyło zaledwie 12 miesięcy, aby ponownie znaleźć się w TOP10, tym razem wyłącznie pod własnym brandem. To także jedyny przedstawiciel dziesiątki, któremu pomimo kolejnych lockdownów udało się pozostać nad kreską – dealer zwiększył swoją sprzedaż o 5,58 proc. Warto dodać, że biznes Roberta Krotoskiego utrzymał wzrost bez poszerzania swojego portfolio o nowe lokalizacje bądź marki. Dziesiątkę uzupełniają Auto Lellek Group, Carservis oraz – po raz pierwszy w TOP10 – Grupa Cygan, dealer Toyoty i Lexusa ze stacjami w Warszawie i Poznaniu, która na 11. miejsce zepchnęła inne stołeczne dealerstwo – Grupę Auto Wimar.

Toyota i Volkswagen z zyskami

Grupa Cygan co prawda nie utrzymała poziomu sprzedaży z roku 2019, ale zabrakło jej bardzo niewiele, zaledwie pół procenta. W rezultacie dealer zanotował szósty najlepszy wynik w TOP50 pod względem dynamiki wzrostu, a zarazem… dopiero czwarty wśród dealerów Toyoty i Lexusa. Dodatnie wyniki sprzedaży odnotowały bowiem Carolina Car Company (4,9 tys. aut, +3,6 proc. r/r), która awansowała aż o 8 pozycji – na miejsce 14., Toyota Dobrygowski (20. miejsce, 4,3 tys. aut, +4,6 proc.) oraz Toyota Romanowski. Dealer z Kielc pokazał, że pandemia mu niestraszna – w 2020 r. zwiększył sprzedaż o 17,22 proc. i był to jedyny dwucyfrowy wzrost na tegorocznej Liście. W biciu rekordów dealerowi pomógł otwarty we wrześniu salon Toyoty i Lexusa w Krakowie, jeden z największych obiektów japońskiego producenta w Europie. Spośród przedstawicieli Toyoty w TOP50 tylko Grupa Nowakowski zakończyła rok z dwucyfrową stratą (-14,1 proc.), co pozwoliło dolnośląskiej firmie na… awans o 5 „oczek”.

Grupa Cichy-Zasada to nowy lider polskiego rynku. Powrót na szczyt zajął Mirosławowi Cichemu rok (jeszcze w 2018 r. numerem jeden była Grupa Krotoski-Cichy)

Z koronakryzysu obronną ręką wyszli również niektórzy dealerzy związani z Grupą Volkswagena. To wspomniana już Grupa Krotoski oraz G&G Auto, czyli dawne Autorud Rzeszów. Rebranding nie jest tu dziełem przypadku – w lipcu firma stała się właścicielem dealerstw Autohaus Otto w Świdniku, wchodząc na zupełnie nowy dla siebie lubelski rynek. Dzięki temu portfolio grupy wzbogaciło się o kolejne autoryzacje marek koncernu VW. G&G Auto to zresztą tegoroczny największy awans na Liście: aż o 15 miejsc, z pozycji 51. na 36.

Tym wyróżnieniem rzeszowski sprzedawca musi się jednak podzielić z Grupą Bońkowscy, dealerem BMW, MINI, Jaguara, Land Rovera i Toyoty, która powróciła do pięćdziesiątki – a konkretnie na 42. miejsce – po dwóch latach przerwy. Awans dealera nie jest jednak kwestią przypadku – w 2019 r. Bońkowscy otworzyli salon BMW w Gorzowie Wlkp., a do tego uruchomili obiekt Toyota Professional w podpoznańskich Sadach oraz rozpoczęli sprzedaż Jaguara i Land Rovera w Szczecinie. W zeszłym roku firma także nie osiadła na laurach – całkiem niedawno, bo w grudniu, nastąpiła inauguracja stacji BMW i MINI w prawobrzeżnej części Szczecina (to już drugi punkt niemieckiej marki w tym mieście należący do dealera).

W zestawieniu za ubiegły rok znalazło się również dwóch dealerów związanych wyłącznie z markami premium – to grupa Inchcape, dealer BMW i MINI (na 29. miejscu), oraz Duda Cars z autoryzacjami Mercedesa oraz Smarta. Zwłaszcza ten drugi przypadek zasługuje na uwagę. W 2017 r. dealer przebojem wdarł się na listę, awansując od razu o 33 pozycje – od tego czasu firma stopniowo pnie się w górę, a ubiegły rok nie był tu wyjątkiem – w cieniu koronawirusa Duda Cars wskoczyło na 24. miejsce, z 3 743 sprzedanymi samochodami (spadek r/r tylko o 0,93 proc.) w czterech lokalizacjach – dwóch w aglomeracji poznańskiej , Wrocławiu i Lesznie.
Z przytupem wrócił też na Listę dealer związany z Toyotą – Anro-Trade, zaś jego kolega z sieci, firma Auto Podlasie, może cieszyć się z debiutu. Obie firmy z przytupem zaznaczyły swoją obecność, awansując odpowiednio o 12 i 9 miejsc. O Auto Podlasiu napisaliśmy zresztą kilka zdań już przed rokiem, kiedy firma „podskoczyła” w tabeli aż o 20 pozycji. Wspominaliśmy wtedy, że znakomity wynik wiązał się, przynajmniej po części, z nowym obiektem w Białej Podlaskiej. W poprzednim roku dealer ponownie poszerzył swoje terenowe portfolio – najnowszy salon Auto Podlasie stanął w Jaśle na Podkarpaciu.

„Mali” bardziej wydajni

Jakie marki przewijały się na Liście najczęściej? Po raz kolejny dominowały dealerstwa związane z Grupą Volkswagena – aż 17 sprzedawców z TOP50 oferowało auta niemieckiego producenta. Co ciekawe, wszyscy dealerzy Volkswagena posiadali autoryzację Skody, ale już niekoniecznie… samego Volkswagena (15 sprzedawców). A dalej kolejno Toyota – 12 dealerów (przed rokiem tylko 9), Fiat i SEAT – po 11, oraz Hyundai – reprezentowany przez 10 firm. Grupą z największą liczbą brandów (15) pozostaje PTH, a swoistym „jedynakiem” – wrocławski Gall-ICM z jednym salonem Skody (ograniczony zasięg nie przeszkodził jednak dealerowi w sprzedaniu 2,7 tys. nowych aut, co zaowocowało wskoczeniem na 38. miejsce).

Największą liczbą autoryzacji mogą za to pochwalić się Grupa Cichy-Zasada oraz PTH. W obu przypadkach mowa o 45 miejscach sprzedaży. To nie błąd. W tym roku zmieniliśmy zasady liczenia lokalizacji – tak, by każda marka była traktowana jako oddzielny „salon” (dla przykładu dealer, który ma autoryzacje Volkswagena, Skody i Audi w dwóch lokalizacjach, będzie podliczany tak, jakby posiadał 6 punktów sprzedaży). Bardzo rozwiniętą siecią sprzedażową – co najmniej 30 autoryzacji – dysponują też Carservis, PGD-IP oraz Grupa Gezet.

Liczona w ten sposób średnia liczba autoryzacji na przedstawiciela Listy wyniosła 11,68. Średnia sprzedaż nowych aut na autoryzacje to 412 pojazdów. „Liderem wydajności” jest pod tym względem wspomniany Gall-ICM, który z oczywistych względów uzyskał wynik 2,7 tys. aut na autoryzację, czyli… taki sam, jak całej firmy. Dalej długo, długo nic i wreszcie Grupa Nawrot ze średnią na poziomie 1,5 tys. aut. Podium zamyka Toyota Dobrygowski – z około 1,4 tys. aut generowanych przez każdy punkt sprzedaży. Dla porównania, dysponująca 30 „salonami” Grupa Gezet sprzedała w 2020 r. 3 417 nowych aut (-16,37 proc.), co daje w przeliczeniu 114 samochodów ma autoryzację. Należy tu jednak zwrócić uwagę na fakt, że gorzowska firma ma w swoim portfolio wiele brandów z pogranicza drugiej i trzeciej dziesiątki polskiego rynku – Suzuki, Hondę, Mitsubishi, Jeepa, Alfę Romeo, a do tego Abartha czy Iveco.

Czekamy na wzrosty

Co oczywiste, na tegorocznej Liście dominowała czerwień. Tylko 5 firm znalazło się nad kreską – to wynik bez precedensu w historii TOP50. Przed rokiem życzyliśmy dealerom stabilizacji oraz utrzymania statusu quo, teraz musimy liczyć na szybkie odbicie i powrót do wolumenu sprzed czasów Covidu. Ale są też powody do optymizmu, w tym jeden najważniejszy, czyli sama Lista. Bo chociaż pisaliśmy o spadkach i przetasowaniach, to ani razu nie musieliśmy napisać o upadłości uczestnika rankingu. A to oznacza, że pomimo uszczerbków – nie licząc sprzedaży i fuzji – dealerzy pokonali ultratrudny okres w komplecie.

Skontaktuj się z autorem
Artur Białek
dziennikarz miesięcznika "Dealer"
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Listopad: spadków ciąg dalszy
Redakcja
2/12/2021
Aktualności
Ubezpieczenie szyte na miarę
Redakcja
1/12/2021
Aktualności
Nissan zainwestuje miliardy w elektromobilność
Redakcja
30/11/2021
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.