Aktualności

Załamanie sprzedaży w Europie

Lipiec przyniósł potężne spadki sprzedaży. Na największych rynkach Starego Kontynentu liczba rejestracji nowych aut spadła nawet o jedną trzecią.

Gdyby patrzeć wyłącznie na suche liczby, lipiec 2021 r. byłby najgorszym miesiącem od czasu pierwszej, wiosennej fali koronawirusa sprzed roku – przynajmniej z perspektywy kluczowych dla branży rynków samochodowych. Po czterech miesiącach znaczących wzrostów – spowodowanych niską bazą z ubiegłego roku – nastąpiło załamanie. Załamanie, którego jednak należało się spodziewać, chociaż może nie w takiej skali. Przed rokiem lipiec był bowiem tym miesiącem, w którym branża niemal odrobiła straty wobec roku 2019, notując 5,7-proc. stratę. Bazując na danych z pierwszego półrocza, można było zatem zakładać, że poprzedni miesiąc przyniesie spadki na poziomie 15 proc. względem lipca 2020 r. i 20-25 proc. wobec analogicznego okresu dwa lata temu.

Jest gorzej. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest oczywiście ograniczona podaż aut związana z niedoborem tzw. półprzewodników, która wyhamowała (a może wręcz zatrzymała) post-pandemiczne odbicie sektora samochodowego.

Wśród największych rynków Europy najlepszy wynik zanotowali Włosi, którzy w lipcu sprzedali 110 tys. nowych aut, o 19 proc. mniej niż rok wcześniej i o 28 proc. mniej niż w 2019 r. Co ciekawe, w Italii nad kreską utrzymały się Toyota (+6,5 proc.) i Kia (+4,9 proc.), co potwierdza opinie polskich dealerów, że dostępność aut tych marek jest największa, a co bezpośrednio przełożyło się na dobry wynik sprzedażowy. Liczba aut elektrycznych we Włoszech wzrosła o 216 proc.

W Niemczech spadki wyniosły 25 proc., a na drogi wyjechało 236 tys. aut – wynika z informacji, które przekazał portal Automotive News. Wolumen pojazdów elektrycznych wzrósł o „skromne” 52 proc., co pozwoliło jednak osiągnąć niemal 11-proc. udział w łącznej sprzedaży.

Jeszcze większe straty poniosły Hiszpania, Francja i Wielka Brytania, gdzie liczba nowych aut skurczyła się o 30 proc., a w przypadku Francji – nawet 35 proc. (chociaż tamtejszy rynek przed rokiem zaliczył nieco lepszy rezultat niż w 2019 r.). Automotive News informuje, że 123 tys. aut zarejestrowanych w UK to najgorszy lipcowy wynik od 1998 r. We Francji jedyną liczącą się marką, która zanotowała dodatni wynik, był Jeep (+35 proc.), ale o sukcesie mogą mówić też Hyundai (-11 proc.), Volkswagen (-9,7 proc.) i Audi (-14 proc.). O dużych spadkach na największych rynkach Unii można natomiast mówić w przypadku Forda, który we Włoszech, Niemczech i Francji zmniejszył wolumen kolejno o 39, 49 i 61 proc.

Pełne wyniki dla europejskiego rynku poznamy za dwa tygodnie. Można przypuszczać, że będą nieco lepsze, przynajmniej jeśli jako wskazówkę potraktujemy dane rynkowe dotyczące sprzedaży nad Wisłą.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Znane twarze dealera
Redakcja
27/9/2021
Aktualności
Izera pod zarządem premiera
Redakcja
27/9/2021
Aktualności
Auta elektryczne w Chinach. Problem urodzaju?
Redakcja
24/9/2021
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.