Prezentacja firmy

Nowoczesny upselling. Folie ochronne coraz bardziej w cenie

W okresie malejącej marży na samochodach dealerzy muszą odrabiać rentowność na innych polach. Jedną z trafniejszych – i najprostszych do wdrożenia – metod może być sprzedaż folii ochronnych na ekrany czy inne newralgiczne elementy auta. Zwłaszcza że branża ma tutaj partnera, który działa w tym biznesie od blisko 20 lat.

Właściciel marki Grizz Protector funkcjonuje na rynku folii ochronnych od 2012 r. Firma wyrosła na elektronice osobistej (telefony, tablety), ale mniej więcej 7 lat temu – wraz z wprowadzeniem długich wyświetlaczy w Mercedesach Klasy A – pojawił się temat wejścia w ekrany dotykowe w autach. – Co ciekawe, o realnej potrzebie zabezpieczania takich elementów z punktu widzenia dealera dowiedzieliśmy się od znajomych. Postanowiliśmy podjąć rękawicę i od tamtej pory systematycznie zwiększamy skalę współpracy z dealerstwami samochodowymi – wspomina Mateusz Kwiatkowski, CEO Grizz Protector.

KILKADZIESIĄT ZŁ MARŻY NA… MINUTĘ

Grizz Protector to zarówno dostawca, jak i producent folii ochronnych. Firma projektuje więc samodzielnie formaty dopasowane do poszczególnych modeli i jest w stanie na bieżąco aktualizować ofertę. – Gdy pojawia się nowe auto, po prostu przygotowujemy odpowiedni szablon. Dość powiedzieć, że wśród 20 najlepiej sprzedających się folii aż 6 dotyczy marek chińskich. Nabywcy samochodów z Chin to zresztą dość naturalni klienci na nasze produkty, choćby z uwagi na duży odsetek osób indywidualnych w tej grupie, a co za tym idzie – spodziewany dłuższy czas użytkowania pojazdu. Warto dodać, że ochrona samochodowego ekranu może być również formą inwestycji, gdyż nieporysowany, funkcjonalny ekran to atut podnoszący cenę auta przy ewentualnej odsprzedaży – argumentuje Mateusz Kwiatkowski.

Współpracę z Grizz Protector nawiązują kolejni renomowani dealerzy. Ostatnio do grona partnerów firmy dołączyła Grupa PGD, nr 3 pod względem sprzedaży aut w Polsce.

No właśnie, cena. W ofercie detalicznej ceny folii na ekran Grizz Protector zaczynają się od niespełna 110 zł (dealerzy mogą liczyć na rabat, uzależniony od wolumenu zamówień). Za to dealer pobiera za usługę montażu folii – w zależności od modelu i wielkości ekranu – od 300 do ponad 500 zł. Mowa tu zatem każdorazowo o jednostkowej marży rzędu kilkuset złotych. – To, że rozmawiamy o stosunkowo niedużych kwotach, stanowi zaletę z perspektywy przekonania klienta do zakupu. Dla dealera równie ważne jest natomiast coś innego: łatwość i czas wykonania usługi. Montaż naszych folii na ekran trwa bowiem od kilku do maksymalnie 15 minut i może go wykonać w zasadzie dowolna osoba pracująca w serwisie. Nie trzeba tutaj specjalistycznych szkoleń, sprzętu czy narzędzi. Wystarczy prosty instruktaż, który oczywiście przeprowadzimy chętnie na miejscu w ASO – mówi CEO Grizz Protector.

NIE TYLKO EKRAN. CUSTOMIZACJA W PLANACH

Oferta dla dealera nie wyczerpuje się jednak na foliach zabezpieczających ekrany. Firma dostarcza też folie chroniące elementy wnętrza samochodu (głównie typu „piano black”) oraz punktowe zabezpieczenia lakieru oparte na technologii PPF. – W przypadku folii chroniących kokpit i inne elementy wnętrza proponujemy folie piano skin w wersji matowej i bezbarwnej – to produkty z bazą silikonową, dzięki czemu da się je usunąć bezśladowo w dowolnym momencie, zaś najnowsze wersje piano skin można montować nawet na sucho, bez używania płynów. Inną naszą nowością są folie heavy duty – bardziej wytrzymałe i przeznaczone na przykład do pojazdów dostawczych, do ochrony progu załadunkowego czy frontu auta – analizuje Mateusz Kwiatkowski. Z kolei folie chroniące newralgiczne elementy lakieru stanowić mają alternatywę przed nakładaniem folii na cały samochód. – Z uwagi na bardzo duży koszt nałożenia folii typu full front czy full body jest to usługa dla stosunkowo wąskiego grona, głównie właścicieli aut premium, i to takich z najwyższej półki. Nasz wariant koncentruje się na najbardziej narażonych miejscach samochodu: okolicach klamek, bokach zderzaków, nadkolach, progach itd. Klient zabezpiecza więc to, na czym zależy mu najbardziej, ale płaci za usługę nie 10-15 tys. zł, tylko 1,5-2 tys. – dodaje nasz rozmówca.

Z wyglądem zewnętrznym pojazdu wiążę się jeszcze jedna opcja, którą chce wprowadzić Grizz Protector: customizacja powłoki lakierniczej pod indywidualne potrzeby dealera bądź użytkownika finalnego. – Uważam, że nieskomplikowana w realizacji i stosunkowo niedroga personalizacja nadwozia pojazdu, między innymi poprzez okleiny na lakierze, może być interesującym rozwiązaniem wyróżniającym oraz podnoszącym atrakcyjność sprzedaży. Szczególnie, teraz gdy większość nowo wprowadzanych modeli płynie do nas „gotowa” z odległej Azji, więc możliwości konfiguracyjne, na przykład w zakresie koloru czy wyglądu detali nadwozia, są siłą rzeczy dość ograniczone – zwraca uwagę CEO firmy Grizz Protector.

ODZEW BRANŻY. PGD WCHODZI DO GRY

O tym, że portfolio dostawcy trafia coraz bardziej w dealerskie potrzeby, w tym zwłaszcza podniesienie marży na samochodzie poprzez dosprzedaż nowoczesnych akcesoriów (bo tym są de facto folie ochronne), świadczy fakt, że współpracę z Grizz Protector nawiązują kolejni renomowani gracze z branży – ostatnio do grona partnerów biznesowych firmy dołączyła Grupa PGD, numer 3 pod względem wolumenu sprzedaży w Polsce (23 331 nowych aut sprzedanych w 2025 r.). – Decyzja o włączeniu folii ochronnych Grizz Protector do oferty naszej grupy była naturalną odpowiedzią na zmieniający się charakter współczesnych samochodów oraz oczekiwania klientów. Ekrany multimedialne są użytkowane coraz intensywniej, a ponieważ stanowią centralny punkt auta, wpływają nie tylko na komfort, ale i odbiór estetyki całego wnętrza – przekonuje Grzegorz Biesok, ekspert ds. akcesoriów w Grupie PGD. Jak dodaje, wybierając partnera, firma kierowała się nie tylko jakością produktu, ale przede wszystkim doświadczeniem dostawcy. – Grizz Protector to marka wywodząca się z rynku detalicznego, na którym każdego dnia tysiące klientów weryfikuje jakość rozwiązań w realnym użytkowaniu. Ta praktyka – skala, powtarzalność i bezpośredni kontakt z użytkownikiem końcowym – przekłada się na dopracowane, intuicyjne i skuteczne produkty – mówi Biesok.

Dla PGD istotne były też stabilność operacyjna i otwartość na rozwój. – Zespół Grizz Protector potrafi szybko adaptować ofertę do nowych modeli i zmieniających się potrzeb branży. A to w naturalny sposób wspiera nasze standardy obsługi i budowanie długoterminowej wartości dla klientów – ocenia przedstawiciel Grupy PGD. Całość uzupełnia wysoka sprawność obsługi i dostaw. Grizz Protector udziela na towar 2-letniej gwarancji, a zamówienia składane do godz. 13.00 co do zasady trafiają do dealerstwa następnego dnia.

Firma może też przekazać dealerowi materiały marketingowe, a nawet przygotować indywidualną kampanię reklamową. Swoje robi też profesjonalne wdrożenie i zapoznanie dealerskiego zespołu z produktami. – O ile – tak jak wspomniałem – aplikacja naszych folii nie jest czynnością skomplikowaną, o tyle indywidualna prezentacja oraz szkolenie ze sposobu samej sprzedaży – potrafią już zrobić różnicę. To właśnie tutaj niebagatelną rolę odgrywa nasze 20-letnie doświadczenie: wiemy, jak rozwiewać wątpliwości klienta, jak zbudować wartość produktu czy jakich argumentów użyć w kontekście ceny – podkreśla Mateusz Kwiatkowski. Jak dodaje, firma jest również otwarta na wsparcie dealera w samym procesie aktywnej sprzedaży folii klientom – po to, aby zdjąć z głowy dealerskiego doradcy czy handlowca choć część obowiązków (co istotne, folie ochronne da się sprzedawać zarówno przy wydaniu pojazdu, podczas przeglądu, jak i pomiędzy wizytami w serwisie).

SKUTECZNOŚĆ? 65 PROC. W ZASIĘGU

Folie na ekrany, produkty zabezpieczające elementy wnętrza czy punktowe okleiny na lakier to w branży automotive wciąż stosunkowo nowa oferta, która naprawdę celnie wpisuje się w dealerską narrację o konieczności podnoszenia coraz niższej „gołej” marży na sprzedaży samochodów. Warto by ją sprawdzić, tym bardziej, że koszt wejścia w zasadzie nie występuje. – Za to skuteczność sprzedaży może być bardzo wysoka. Penetracja w salonach, które podeszły do tematu z dużym zaangażowaniem, dochodzi do 65 proc. I mówię teraz wyłącznie o foliach ochronnych na ekrany – deklaruje CEO Grizz Protector. Gdyby przełożyć to na przykład na 100 prób sprzedaży miesięcznie ze średnią marżą na poziomie 300 zł, dealer może zarobić blisko 20 tys. zł, w skali roku – prawie 235 tys. To już kwota, którą zwyczajnie nie wypada się nie zainteresować, szczególnie jeśli jej osiągnięcie – zakładając około 10 minut na pojedynczą aplikację – zajmie doradcy nie więcej niż 130 godzin. Jest o co grać.

REKLAMA
Zobacz również
Prezentacja firmy sponsorowany
Platforma do relokacji pojazdów. Flovi zmienia zasady gry
Redakcja
8/6/2026
Prezentacja firmy sponsorowany
Serwis na pełnej parze
Redakcja
27/5/2026
Prezentacja firmy sponsorowany
Mazda Grupa Wróbel i BG: 1000 roboczogodzin ekstra
Redakcja
26/5/2026
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.