
Media piszą, że do Polski wchodzi nowa marka luksusowa BYD. Denza, bo o niej mowa, początkowo będzie miała w ofercie dwa modele – Denza Z9GT oraz Denza D9 – informuje Samar.
W dzisiejszym Przeglądzie Prasy informujemy także o zmianie przepisów. Od 10 czerwca 2026 r., jeśli zarejestrujemy używany samochód z zachowaniem dotychczasowych tablic, nie będziemy musieli ich już przedstawiać w urzędzie.
Renault chce dotrzymać kroku brandom z Chin i szybciej produkować auta. Automotive News pisze, że nowy elektryczny model Twingo powstał w niecałe dwa lata i teraz firma chce działać tak samo ze wszystkimi przyszłymi autami przeznaczonymi na rynek europejski.
Media piszą o informacjach płynących z koncernu BYD. Jego przedstawicie liczą na dalszy wzrost sprzedaży na polskim rynku. Firma podkreśla, że zainteresowanie modelami BYD rośnie bardzo dynamicznie. W odpowiedzi na zwiększającą się liczbę klientów producent inwestuje nie tylko w sprzedaż, ale również w rozwój obsługi posprzedażowej oraz dostępność części zamiennych – relacjonuje wypowiedzi reprezentantów BYD TVN Turbo.
Koncern zaprezentował także kolejną chińską markę, która wjeżdża na polski rynek. Samar informuje, że luksusowa Denza początkowo będzie miała w ofercie dwa modele – Denza Z9GT oraz Denza D9.
Wchodzą w życie zmiany przepisów dotyczących rejestracji aut. Od 10 czerwca 2026 r., jeśli zarejestrujemy używany samochód z zachowaniem dotychczasowych tablic, nie będziemy musieli ich już przedstawiać w urzędzie.Zgodnie z nowymi regulacjami wystarczy oświadczenie, że tablice są czytelne i spełniają aktualne wymogi formalne.Serwis Interia przypomina jednocześnie, że „tablice nadal trzeba będzie oddać wtedy, gdy samochód otrzyma nowe numery rejestracyjne lub gdy obecnych nie można już legalnie używać”.
Zmiany dotyczą także dokumentów związanych z badaniem technicznym. Jeżeli informacja o ważnym badaniu znajduje się już w Centralnej Ewidencji Pojazdów, urząd nie będzie wymagał dodatkowego zaświadczenia ze stacji kontroli pojazdów. Dane zostaną zweryfikowane w systemie – czytamy w artykule.
Podczas kongresu Automotive News Europe dyrektor generalny Renault Francois Provost mówił o nowej filozofii marki. Firma przyznaje, że planuje dotrzymać kroku Chińczykom. W Europie Renault chce osiągnąć ten sam poziom pod względem jakości technologicznej i szybkości, co chińscy producenci samochodów – relacjonuje Automotive News. Nowy elektryczny model Twingo powstał w niecałe dwa lata i teraz firma chce powtórzyć ten efekt ze wszystkimi przyszłymi modelami przeznaczonymi na rynek europejski.
Provost powiedział, że Renault zachowa niezależność, ale będzie szukać partnerstw. W ramach współpracy Renault wyprodukuje dwa nowe małe samochody elektryczne dla Forda. Firma współdziała również z chińskim Geely przy projektach w Ameryce Południowej i Korei Południowej.
Skala takich działań ma być duża. Do 2030 roku Renault planuje produkować 300 tys. pojazdów rocznie dla innych firm – czytamy w artykule.
PZPM analizuje majowe wyniki sprzedaży aut elektrycznych w Polsce. Rynek osobowych samochodów elektrycznych po raz pierwszy zanotował spadek rejestracji. Kluczowym czynnikiem jest brak rządowego wsparcia w postaci dopłat. (…) Liczba rejestracji osobowych elektryków w maju tego roku była niższa o 29 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem roku poprzedniego – czytamy w raporcie. Wynika z niego, że w maju br. zarejestrowano 2 015 osobowych aut elektrycznych, a ich udział obniżył się do poziomu 4,1 proc. Elektryczne samochody dostawcze podwoiły natomiast rejestracje wobec maja 2025 do poziomu 237 sztuk.
Analiza wskazuje, że od początku roku zarejestrowano 163 879 samochodów osobowych z napędami alternatywnymi (w tym hybryd). W tej wartości zawiera się m.in. 13 429 samochodów bateryjnych (BEV), które wzrosły o 28,2 proc. Rósł także, o 97,3 proc. do 21 339 szt., rynek hybryd plug-in (w tym EREV). Łączny udział samochodów elektrycznych oraz hybryd plug-in to 13,7 proc. Wśród zarejestrowanych pojazdów znalazło się 62 757 klasycznych hybryd (+13,7 proc.) i 66 354 tzw. miękkich hybryd (+3,3 proc.), które łącznie stanowią 51 proc. całego rynku – informuje PZPM.
AURES Holdings, operator sieci centrów aut używanych AAA Auto, opublikowało raport roczny za rok 2025. W tym czasie grupa sprzedała 111 419 pojazdów, co stanowi wzrost o 3 proc. rok do roku. Przychody wzrosły o 9 proc. do 1 359,9 mln euro. Skorygowany zysk EBITDA zwiększył się o 7 proc. do 78,8 mln euro – czytamy w komunikacie.

Zaczynamy od informacji o kolejnej marce motoryzacyjnej na polskim rynku. Grupa Pietrzak została oficjalnym dystrybutorem brytyjskich samochodów sportowych Lotus w Polsce. Początkowo brand będzie dostępny w Warszawie, a przed końcem roku również w Katowicach.
Polsce udało się zbudować mniejszość blokującą unijne rozporządzenie o tzw. zazielenianiu kwot, zobowiązujące przedsiębiorstwa do wymiany części aut firmowych na bezemisyjne i niskoemisyjne – informuje serwis Bankier. pl, powołując się na ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka.
AAA Auto wylicza, że w maju na polskim rynku wtórnym sprzedano 269 430 samochodów używanych. Średnia cena sprzedanego pojazdu spadła do 50 168 zł.
Lotus, założona w 1948 r. brytyjska marka samochodów sportowych, oficjalnie rozpoczyna działalność w Polsce. Dystrybutorem brandu jest Grupa Pietrzak. Początkowo Lotus będzie obecny w Polsce w dwóch obiektach obejmujących showroom oraz autoryzowany serwis. Salon Lotus Warszawa funkcjonuje przy ul. Wirażowej 21 w ramach projektu Wirażowa21 by La Squadra, tymczasem Lotus Katowice zostanie otwarty przed końcem bieżącego roku jako część funkcjonującego od 2013 r. konceptu La Squadra przy ul. Feliksa Bocheńskiego 109.
Lotus Poland przyjmuje już pierwsze zamówienia od polskich klientów. W ofercie salonów w Warszawie i Katowicach znajduje się pełna gama modelowa Lotusa, na którą składają się modele Emira, Emeya, Eletre, Eletre X oraz Evija.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował w poniedziałek w Luksemburgu, że Polsce udało się zbudować mniejszość blokującą unijne rozporządzenie o tzw. zazielenianiu kwot, zobowiązujące przedsiębiorstwa do wymiany części aut firmowych na bezemisyjne i niskoemisyjne – informuje serwis Bankier.pl.
W artykule czytamy, że „chodzi o propozycję unijnego rozporządzenia o czystych pojazdach firmowych (CCV), które ma wymusić na dużych przedsiębiorstwach wymianę samochodów na bezemisyjne i niskoemisyjne”. – Jesteśmy za systemem zachęt i za tym, żeby użytkownicy i kierowcy w naturalny sposób wybierali pojazdy, których chcą używać. Dlatego mówimy „nie” limitowi, który ma ustanawiać określony procent samochodów elektrycznych, jakie miałyby być używane we flotach różnych firm. Na to na pewno się nie zgodzimy – zadeklarował polski minister.
Według danych AAA Auto w maju sprzedano w Polsce 269 430 samochodów używanych, czyli o 450 aut mniej niż w kwietniu br. Średnia cena sprzedanego pojazdu spadła miesiąc do miesiąca do 50 168 zł. Jednocześnie średni czas oczekiwania na kupca wydłużył się z 38 do 39 dni. – W maju rynek wtórny pozostał stabilny, zarówno pod względem liczby transakcji, jak i kluczowych parametrów sprzedażowych. Widoczne są delikatne przesunięcia w strukturze popytu, szczególnie w segmencie najtańszych pojazdów, co może sugerować rosnącą ostrożność zakupową części klientów – mówi Karolína Topolová, dyrektor generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA Auto.
UOKiK informuje o kolejnej kooperacji w sektorze motoryzacyjnym. Chodzi o utworzenie przez Volkswagen AG oraz SAIC Motor Corporation Limited wspólnego przedsiębiorcy. Działalność gospodarcza wspólnego przedsiębiorcy obejmować będzie generalne opracowywanie i projektowanie samochodów pasażerskich, zatwierdzanie systemu, zatwierdzanie techniczne oraz ogólne rekomendacje dotyczące dopuszczania pojazdów do produkcji – czytamy w komunikacie.
Media informują o kolejnych inwestycjach Stellantisa, który zdecydował, że do końca 2030 roku wyłoży 1 mld euro na produkcję nowych modeli samochodów elektrycznych w niemieckiej fabryce Opla w Russelheim. Środki mają zostać przeznaczone na produkcję nowej generacji Opla Astra i Corsa oraz nowego SUV-a.

Zaczynamy od informacji o kolejnej europejskiej transakcji dealerskiej. Automotive News pisze, że kanadyjska grupa dealerska Global Auto Holdings przejmuje siedem obiektów Mercedesa w Berlinie i Brandenburgii. „To nasza pierwsza lokalizacja na rynku niemieckim. (…) Będziemy nadal inwestować w rozwój Mercedes-Benz Berlin i w zaangażowaną kadrę pracowniczą” – poinformował właściciel GAHL Kuldeep Billan.
„Rzeczpospolita” przygląda się rosnącej sprzedaży chińskich aut w Polsce. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały one za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych. A w 2027 r. może to być już 20 proc. – czytamy w dzienniku.
Grupa Bemo, będąca importerem chińskiej marki JAC w Polsce, została przedstawicielem brandu również w Czechach i na Słowacji. Oficjalny debiut odbył się 6 maja w Pradze.
Kanadyjska grupa dealerska Global Auto Holdings (GAHL) przejmuje siedem salonów sprzedaży detalicznej Mercedesa w Berlinie i Brandenburgii – informuje Automotive News. Nie podano warunków finansowych transakcji, która wymaga jeszcze zgody Federalnego Urzędu Antymonopolowego. Według anonimowych źródeł „GAHL był gotów zapłacić cenę, którą wszyscy inni uznali za wygórowaną”.
„To nasza pierwsza lokalizacja na rynku niemieckim i niezwykle ważny krok w naszej globalnej strategii rozwoju. Będziemy nadal inwestować w rozwój Mercedes-Benz Berlin i w zaangażowaną kadrę pracowniczą” – poinformował w komunikacie prasowym właściciel GAHL Kuldeep Billan.
Z artykułu wynika, że GAHL ma roczne przychody w wysokości 8 miliardów dolarów i 173 salony franczyzowe w ośmiu krajach. W 2023 roku firma przejęła brytyjską grupę Lookers.
„Rzeczpospolita” pisze o rosnącej popularności chińskich aut. Jeśli w 2024 r. ich udział w sprzedaży nowych samochodów osobowych wynosił 1,9 proc., to w pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. przekroczył 12 proc., a w samym maju doszedł już do 14,6 proc. – pisze dziennik na podstawie danych z Samaru. Wojciech Drzewiecki, prezes firmy, mówi, że według prognoz w przyszłym roku udział chińskich aut w polskim rynku może wynieść nawet 20 proc.
Chińczycy zdobywają klientów atrakcyjnymi cenami i bogatym wyposażeniem samochodów. Coraz mocniej interesują się nimi także dealerzy. – Zainteresowanie jest bardzo duże dzięki efektownej i agresywnej polityce promocyjnej oraz reklamowej. To przynosi Chińczykom sprzedażowe efekty – mówi Piotr Mozdyniewicz, właściciel grupy dealerskiej MM Cars, która, obok marek europejskich, japońskich i koreańskich, oferuje także marki chińskie.
Grupa Bemo, będąca importerem chińskiej marki JAC w Polsce, została przedstawicielem brandu również w Czechach i na Słowacji. Oficjalny debiut marki na obu rynkach odbył się 6 maja w Pradze. Na barkach Grupy Bemo będzie sprzedaż aut, rozwój sieci dealerskiej, a ponadto odpowiadanie za logistykę, części zamienne, komunikację marki oraz kompleksową obsługę klientów. Co ciekawe, centralny magazyn części dla Czech i Słowacji znajdzie się w Polsce – relacjonuje miesięcznik „Dealer”.
Mercedes-Maybach otworzył w Warszawie swoje pierwsze w Europie Maybach Atelier. Obiekt o powierzchni około 500 metrów kwadratowych mieści się przy Nowym Świecie. – Otwierając pierwsze Maybach Atelier w Europie, tworzymy dla naszych klientów nowe miejsce, gdzie można doświadczyć unikalnego świata Mercedes-Maybach w jeszcze bardziej immersyjny i osobisty sposób. Osią tej koncepcji jest indywidualne doradztwo, dające klientom możliwość zgłębiania poszczególnych opcji konfiguracji w otoczeniu dopasowanym do ich preferencji. Warszawa stanowi kluczową lokalizację dla naszego nowego rozdziału – w jednej, wyjątkowej przestrzeni ucieleśnia elegancję, progresywny design oraz dbałość o detale, czyli wartości, które definiują markę Maybach – skomentował Markus Bauer, szef Mercedes-Maybach, Mercedes-Benz AG.
W maju zarejestrowano w Polsce 10 196 nowych samochodów osobowych klasy premium. To wynik o 16,82 proc. słabszy niż w kwietniu br. i o 1,20 proc. niższy niż w maju 2025 roku – informuje Samar. Z komunikatu wynika również, że majowy udział segmentu premium w rynku nowych „osobówek” wyniósł 20,6 proc. – to najniższy wynik miesięczny w bieżącym roku.
Marek Kisz, menedżer z wieloletnim doświadczeniem w branży motoryzacyjnej, objął stanowisko dyrektora marki Peugeot w Polsce. Zastąpi w tej roli Tomasza Gałaszkiewicza, który postanowił kontynuować karierę poza strukturami Stellantis Polska.

Zaczynamy od nowych doniesień o planach ekspansji Amazon Autos w Europie. Matt Nuffort, dyrektor Amazon Autos potwierdził, że firma opracowuje plany rozpoczęcia działalności w Europie. Wyzwaniem są jednak różnice w przepisach i różne modele sprzedaży między USA a Starym Kontynentem.
Samar podaje nowe dane dotyczące importu, który w maju spadł już po raz ósmy z rzędu. Miesiąc temu zarejestrowano w Polsce 74 147 sprowadzonych z zagranicy używanych samochodów osobowych i dostawczych o dmc do 3,5 tony. Stanowi to spadek o 7,8 proc. rok do roku.
Media donoszą, że spór handlowy na linii UE-Pekin może się pogłębić. Unia Europejska zaczyna rozważać nowe środki ograniczające wobec Pekinu, mające na celu przywrócenie równowagi w stosunkach gospodarczych – pisze Automotive News za agencją Bloomberga.
Wracamy do informacji o potencjalnej ekspansji Amazon Autos do Europy. Brytyjski magazyn „Car Dealer” donosił już kilka miesięcy temu, że oddział sprzedaży samochodów Amazona rozszerzy działalność na Wielką Brytanię do końca 2026 roku. Automotive News pisze, że podczas konferencji w Hiszpanii do sprawy wejścia do Europy odniósł się Matt Nuffort, dyrektor Amazon Autos.
Nuffort przyznał, że firma opracowuje plany wprowadzenia usługi sprzedaży samochodów na rynek europejski, nie podał jednak szczegółów. Z artykułu wynika, że wyzwaniem dla amerykańskiego giganta są różnice w przepisach i różne modele sprzedaży działające w USA i na Starym Kontynencie.
Amazon Autos rozpoczął działalność w grudniu 2024 roku we współpracy z Hyundaiem. Obecnie firma działa w ponad 130 miastach w USA. Oferuje nowe i używane samochody różnych producentów.
Maj przyniósł kolejny, ósmy już z rzędu spadek w imporcie. W maju zarejestrowano w Polsce 74 147 sprowadzonych z zagranicy używanych samochodów osobowych i dostawczych o dmc do 3,5 tony, o 7,8 proc. mniej niż rok wcześniej – pisze Samar. Jest to najniższy wynik od 3 lat.
OECD szacuje, że w latach 2005-2024 Pekin przeznaczył ośmiokrotnie więcej wsparcia rządowego na rzecz chińskich przedsiębiorstw niż otrzymały firmy z tej organizacji. Dzięki państwowym środkom chiński biznes mógł się skokowo rozwinąć w wielu branżach, w tym w produkcji i eksporcie aut.
Ogromne wsparcie władz dla chińskiego biznesu od dawna nie podoba się europejskim politykom. Unia Europejska zaczyna rozważać nowe środki ograniczające wobec Pekinu, mające na celu przywrócenie równowagi w stosunkach gospodarczych – pisze Automotive News za agencją Bloomberga. Z artykułu wynika, że Komisja Europejska zorganizowała niedawno zamknięte spotkanie z najwyższymi urzędnikami, aby omówić dalsze kroki dotyczące Pekinu. Komisja publicznie stwierdziła, że relacje UE z Chinami nie są już trwałe i obiecała „bardziej zdecydowaną i spójną reakcję” – czytamy w artykule.
AN pisze wręcz, że UE chce przygotować obywateli i firmy na potencjalną wojnę handlową z Chinami, bo Komisja zakłada, że jej działania mogą spotkać się z odpowiedzią. Media wątpią przy tym, że UE podejmie jakieś znaczące kroki. Choć determinacja może się umacniać, trudno uwierzyć, że Bruksela zbierze się na odwagę i podejmie działania, biorąc pod uwagę ostrzeżenia Chin przed odwetem – czytamy w serwisie Automotive News.
Według anonimowych źródeł agencji Reutera indyjski koncern Tata Motors „planuje uzyskać licencję na platformę produkcji samochodów od chińskiej firmy Chery”. Doniesienia te wskazują, że Tata Motors „wykorzysta platformę Chery do lokalnej produkcji pojazdów elektrycznych pod swoją marką premium Avinya”. Planowana jest produkcja co najmniej dwóch modeli, z których pierwszy ma zostać wprowadzony na rynek w 2027 roku.
Reuters uzyskał już potwierdzenie kooperacji firm Tata i Chery. „Chery będzie dostawcą dla Tata Motors Passenger Vehicles. Każdy projekt działa na podstawie odrębnej umowy ze standardowymi warunkami handlowymi” – poinformował chiński producent samochodów.
Firma BYD rozważa przejęcie podupadających europejskich marek luksusowych, takich jak Maserati, jednocześnie prowadząc rozmowy ze Stellantisem i innymi tradycyjnymi producentami samochodów w celu nabycia niewykorzystanych lub wolnych mocy produkcyjnych – pisze Automotive News.
Na razie wiadomo jedynie, że BYD nie podjął jeszcze żadnych działań względem Maserati, a wyniki koncernu nie skłaniają do dużych inwestycji. Zysk netto w pierwszym kwartale spadł o 55,4 proc. do 4,1 miliarda juanów (605 milionów dolarów) – pisze serwis.

Z danych CEPiK-u, które publikuje Samar, wynika, że maj zakończył się w Polsce liczbą 55 787 rejestracji samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5 tony. To o 7,42 proc. więcej niż rok wcześniej oraz o 3,61 proc. mniej niż w kwietniu br. Chińczycy mają już w swoich rękach 14,6 proc. rynku aut osobowych, który również zaliczył wzrost rok do roku i spadek w porównaniu do kwietnia.
Autovista24 pisze o spadkach wartości rezydualnych aut na europejskich rynkach. Wartość rezydualna pojazdów (wyrażona jako procent ceny katalogowej po 36 miesiącach i 60 tys. km) spadła rok do roku na wszystkich obserwowanych rynkach: w Austrii, Francji, Niemczech, we Włoszech, w Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii – czytamy w artykule serwisu.
Media piszą także, że Stellantis inwestuje we Francji, a SAIC w Hiszpanii (auta marki MG mają powstawać w hiszpańskiej Galicji).
Samar prezentuje rezultaty polskiego rynku na podstawie danych CEPiK-u, które wskazują, że „w maju zarejestrowano w Polsce 55 787 samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5 tony, czyli o 7,42 proc. więcej niż w roku 2025 oraz o 3,61 proc. mniej niż w kwietniu 2026 roku”. Od początku roku odnotowano natomiast 283 426 rejestracji, co oznacza wzrost sprzedaży o 7,84 proc.
W komunikacie czytamy również, że maj zakończył się liczbą 49 590 rejestracji aut osobowych. Oznacza to wzrost rok do roku o 6,34 proc. i rezultat o 4,32 proc. mniejszy niż w kwietniu br. W okresie styczeń-maj 2026 r. polski rynek powiększył się o 253 067 nowych aut osobowych, a więc zanotowano wzrost o 7,37 proc. rok do roku.
Udział chińskich producentów samochodów osobowych w polskim rynku wzrósł w maju 2026 roku w porównaniu do kwietnia br. i wyniósł 14,6 proc.; wynik ten oznacza, że w maju padł nowy rekord pod względem udziału marek z Kraju Środka w polskim rynku (…) – pisze Samar.
Liderem rynku pozostaje Toyota, która uplasowała się przed Skodą i Volkswagenem.
Serwis Autovista24 pisze natomiast o sytuacji na rynku aut używanych w Europie w maju. Wartość rezydualna pojazdów (wyrażona jako procent ceny katalogowej po 36 miesiącach i 60 tys. km) spadła rok do roku na wszystkich obserwowanych rynkach: w Austrii, Francji, Niemczech, we Włoszech, w Hiszpanii, Szwajcarii i Wielkiej Brytanii – czytamy w artykule. Jego autor pisze, że spadek ten utrzyma się nawet do 2028 roku na wszystkich rynkach poza Włochami.
Przykładowo, w Niemczech w maju średnia wartość 36-miesięcznego samochodu o przebiegu 60 tys. km spadła do 21 091 euro. Był to spadek o 1,1 proc. w ujęciu miesięcznym oraz o 1,7 proc. w ujęciu rocznym – wskazuje serwis.
Potwierdzają się wcześniejsze doniesienia prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Stellantis ogłosił bowiem inwestycję o wartości ponad miliarda euro w zakład we francuskiej Miluzie. Od 2029 roku będą tam produkowane trzy nowe elektryczne oraz hybrydowe modele Peugeota. Produkcja zostanie wsparta inwestycją w wysokości 400 mln euro w zakład w Miluzie, a kolejne 500 mln euro będzie przeznaczone na badania i rozwój, głównie w zakresie nowej platformy STLA One, która ma być wykorzystywana do produkcji nowej gamy pojazdów zelektryfikowanych – pisze Reuters. Jak wskazuje „Auto Infos”, nowe pojazdy zastąpią montowane w Miluzie modele Peugeot 308 i 408.
Chińska grupa SAIC ma zaś otworzyć w hiszpańskiej Galicji swoją pierwszą w UE fabrykę samochodów elektrycznych. Jak opisuje Wirtualny Nowy Przemysł, fabryka MG ma produkować rocznie około 120 tys. pojazdów i rozpocząć działalność pod koniec 2028 r. Projekt musi zostać jeszcze zaakceptowany przez centralne władze Hiszpanii.
(…) Nissan stawia sobie za cel osiągnięcie 3-procentowego udziału w rynku europejskim i 5-procentowego udziału w samej Wielkiej Brytanii (…) – informuje Automotive News. Byłby to znaczący wzrost: Dataforce wylicza, że obecny udział Nissana w UE, Wielkiej Brytanii i krajach EFTA wynosi 2,3 proc.
Marka liczy na lepsze wyniki dzięki nowym modelom: nowemu crossoverowi Leaf, elektrycznemu modelowi Juke i małemu autu produkowanemu przez Renault, które pojawi się w 2027 roku.

Zaczynamy od kolejnych doniesień ze Stellantisa. Emanuele Cappellano, dyrektor operacyjny koncernu w regionie rozszerzonej Europy, opowiedział mediom o swoich spostrzeżeniach i planach firmy. Jego zdaniem Europa wciąż jest daleko od spełnienia celów regulacyjnych w zakresie emisji CO2. – Albo zmienią się przepisy, albo zapłacimy grzywny zamiast inwestować w nowe pojazdy. A to zdecydowanie nie jest dobre rozwiązanie – ocenia reprezentant koncernu.
Grupa Cichy-Zasada uruchomiła nowy serwis blacharsko-lakierniczy zlokalizowany w Szczecinie. Obiekt ma 4759 m² powierzchni i jest w stanie obsłużyć ponad 600 aut miesięcznie.
„Puls Biznesu” pisze, że inflacja w maju wyniosła 3,1 proc. r/r, czyli mniej niż prognozowali ekonomiści. W czerwcu żadnych zmian stóp procentowych nie będzie i to już jest przesądzone – czytamy w artykule.
Emanuele Cappellano, dyrektor operacyjny Stellantisa w regionie rozszerzonej Europy, opowiedział mediom o planach koncernu dla Starego Kontynentu. Część obserwatorów uważa, że grupa skupia się na Ameryce Północnej, która jest bardziej dochodowa. – Jeśli chodzi o rentowność, tak, Ameryka Północna jest bardziej rentowna w perspektywie krótkoterminowej i średnioterminowej. Rynek jest mniej konkurencyjny, a marże wyższe. Jeśli jednak chodzi o inwestycje, ich alokacja zależy bardziej od potrzeb regionów niż od decyzji opartej wyłącznie na rentowności – mówi przedstawiciel Stellantisa.
Koncern uważa, że tempo przejścia na pojazdy elektryczne narzucone przez UE nie odzwierciedla realiów rynkowych. – Osobiście nie wierzę, że cały rynek będzie elektryczny do 2030 roku – mówił Cappellano. Jego zdaniem Europa wciąż jest daleko od spełnienia celów regulacyjnych. – Albo zmienią się przepisy, albo zapłacimy grzywny zamiast inwestować w nowe pojazdy. A to zdecydowanie nie jest dobre rozwiązanie – ocenia reprezentant koncernu.
Grupa Cichy-Zasada uruchomiła w maju nowy serwis blacharsko-lakierniczy zlokalizowany przy ul. Wiosennej 99 w Szczecinie. Body and Paint Center Szczecin ma 4759 m² powierzchni i – według zapewnień dealera – jest w stanie obsłużyć ponad 600 aut miesięcznie. Wszystko za sprawą rozbudowanej infrastruktury, na którą składa się: 12 stanowisk blacharskich i 15 lakierniczych, 2 stanowiska diagnostyczne i 2 do kontroli jakości oraz 3 myjnie (dwie ręczne i jedna automatyczna bezszczotkowa). Serwis ma potencjał generowania około 100 tys. roboczogodzin rocznie – relacjonuje miesięcznik „Dealer”.
Obiekt posiada również magazyn opon, który może pomieścić 4 tys. szt. ogumienia, stanowiący kluczowe zaplecze logistyczne dla szczecińskich salonów GCZ. Body and Paint Center Szczecin ma autoryzacje wszystkich marek z Grupy Volkswagena.
Dzienniki analizują ostanie dane gospodarcze GUS-u, które są lepsze od oczekiwań ekonomistów. Inflacja w maju wyniosła 3,1 proc. r/r, a nie 3,5–3,6 proc., jak prognozowali ekonomiści. W porównaniu z kwietniem ceny nawet spadły o 0,3 proc. przy oczekiwaniach miesięcznego wzrostu o 0,2 proc. Taki odczyt to bardzo duże zaskoczenie, tym razem pozytywne – pisze „Puls Biznesu”.Zaskoczył przede wszystkim spadek cen żywności. W maju ceny z tego sektora obniżyły się o 1 proc. w porównaniu z kwietniem, a ich tempo wzrostu r/r wyhamowało do 0,5 proc. Odczytom inflacji pomaga także trwająca urzędowa kontrola cen i ciągle obowiązująca obniżka akcyzy i VAT-u na paliwa, która utrzymuje w ryzach ceny w wielu sektorach gospodarki.
„PB” pisze, że wobec takich danych inflacyjnych Rada Polityki Pieniężnej nie będzie się spieszyć z podnoszeniem stóp procentowych. W czerwcu żadnych zmian stóp procentowych nie będzie i to już jest przesądzone. RPP ogłosi decyzję już we wtorek, 2 czerwca. Do tego momentu w kalendarzu publikacji danych ukaże się jedynie szczegółowy odczyt PKB w I kwartale. Ale tu raczej nie będzie żadnej niespodzianki – czytamy w dzienniku.
„Rzeczpospolita” pisze natomiast o wynikach PKB. GUS wylicza, że PKB Polski urósł w pierwszym kwartale 2026 r. o 3,5 proc. Konsumpcja prywatna poprawiła się o 3,3 proc., a inwestycje o 2,4 proc.
Według AlixPartners europejskie fabryki samochodów wykorzystują średnio tylko 55 proc. swoich mocy produkcyjnych, a tutejsi producenci zapowiadają dalsze ograniczenia. Firma wylicza również, że chińskie koncerny planują zwiększyć roczną produkcję w Europie z dziesiątek tysięcy do 800 tys. pojazdów do 2030 roku. Sprawia to, że na rynku motoryzacyjnym dochodzi do kolejnych europejsko-chińskich umów produkcyjnych.
Europejscy producenci samochodów zapraszają chińskich konkurentów do swoich niewykorzystywanych dotychczas fabryk. Jest to strategiczna zmiana spowodowana nadwyżką mocy produkcyjnych i koniecznością dostępu do chińskich ekspertów w dziedzinie akumulatorów i oprogramowania, którzy obecnie przewyższają ich własnych – pisze Automotive News.
Wbrew wcześniejszym obawom, zakręcenie z końcem stycznia 2026 r. kurka z rządowymi dopłatami programu „NaszEauto” nie zatrzymało popytu na samochody elektryczne – pisze „Rzeczpospolita”, powołując się na dane z Licznika Elektromobilności. Wskazują one, żena koniec kwietnia 2026 r. liczba zarejestrowanych osobowych BEV-ów sięgnęła w Polsce 135,4 tys. szt., a ładowanych z gniazdka hybryd plug-in – 137,7 tys. aut – Analiza wyników wskazuje, że rejestracje samochodów bateryjnych wróciły do poziomu sprzed wprowadzenia programu „NaszEauto” – uważa Jakub Faryś, prezes PZPM.
Dziennik zauważa przy tym, że firmy wciąż kupują niewiele aut na prąd. Z raportu EY i Eurelectric wynika, że odsetek „elektryków” we flotach firm w Polsce wynosi ok. 12 proc., podczas gdy na części rynków Europy Zachodniej jest to 50-70 proc.
Niedawno informowaliśmy, że Honda, Mazda i Subaru anulują lub opóźniają plany dotyczące pojazdów elektrycznych. Automotive News zauważa, że do tego grona dołącza Toyota, która wycofała z produkcji model Lexus LF-ZC. Auto miało trafić do sprzedaży w tym roku. Toyota anulowała projekt, „biorąc pod uwagę wahania popytu rynkowego oraz obciążenie pracą związane z planowaniem i produkcją pojazdów” – poinformował koncern.
W roku fiskalnym zakończonym 31 marca sprzedaż pojazdów elektrycznych Toyoty i Lexusa na całym świecie wzrosła o 31 proc. do 188 785 szt. Stanowiło to zaledwie 1,8 proc. całkowitego, globalnego wyniku producenta.
Wszystko wskazuje na to, że rodzima branża dealerska będzie się coraz silniej koncentrować w gronie największych firm, również zagranicznych. Marek Konieczny, partner zarządzający DCG Consulting, podkreśla przy tym, że pierwszy etap konsolidacji TOP100 mamy już w zasadzie za sobą, zaś obecnie walka o udziały będzie toczyła się głównie w absolutnej pierwszej lidze, gdzie TOP50 będzie konsolidowane przez… TOP10.

Tydzień zaczynamy od tematu konsolidacji, ale ujętego już na nieco innym poziomie. Polecamy artykuł z najnowszego numeru naszego miesięcznika, w którym analizujemy, w jakim kierunku może pójść dealerski rynek. Jednym z czynników mających wpływ na dealerską branżę jest model agencyjny. Jak się jednak okazuje, planowana transformacja systemu sprzedaży, odmieniana przez ostatnie lata przez wszystkie przypadki, pozostaje aktualna głównie u przedstawicieli segmentu premium: BMW, MINI, Volvo i Mercedesa.
To, że model agencyjny „zrówna” wkrótce cały rynek, można natomiast włożyć między bajki. Na znacznie szerszą skalę na rynkową sytuację wpłynie bez wątpienia ekspansja chińskich marek. Widać gołym okiem, że nowe brandy pukają do drzwi głównie najsilniejszych graczy.
„Na koniec 2025 r. sześć największych polskich grup kontrolowało 55 proc. sprzedaży samochodów chińskich brandów w zakresie detalu i dystrybucji (albo 46 proc. – wyłącznie w ramach działalności dealerskiej). Tych proporcji najpewniej nie uda się utrzymać, ale jeśli przyjmiemy, że udziały marek z Państwa Środka wzrosną w br. do 14 proc. i nieco ponad 100 tys. aut (co jest prognozą dość ostrożną), będzie to oznaczało, że TOP6 wygeneruje dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy pojazdów tylko za sprawą nowych autoryzacji. I niewiele wskazuje, by miało być inaczej, co widać na przykładzie marki Changan, która, wchodząc na rynek, związała się z trzema dealerami ze wspomnianej „wielkiej szóstki”.”
Pod uwagę trzeba wziąć także możliwe wojny cenowe, uderzające najboleśniej w małych i średnich przedsiębiorców. Konsekwencją powyższego mogą być także systematyczne osłabianie wartości rezydualnych pojazdów, a także potężne straty na buy-backach, co odbije się z kolei na modelu abonamentowym stanowiącym fundament w wielu markach.
Wymienione czynniki w naturalny sposób mogą sprawić, że rynek automotive będzie koncentrował się w rękach najsilniejszych. Tak dzieje się już na poziomie europejskim. Dziś 50 czołowych grup na Starym Kontynencie odpowiada za niecałe 17 proc. sprzedaży aut, ale do końca dekady wartość ta według przewidywań organizacji ICDP powinna zwiększyć się do około 20 proc. Konsolidacja branży automotive zachodzi także w Stanach Zjednoczonych (na rynku, gdzie funkcjonuje około 20 tys. dealerów). Prognozuje się, że w 2040 r. 150 największych graczy będzie odpowiadało tam za połowę przychodów ze sprzedaży nowych aut (dziś to 33 proc., przed wybuchem pandemii wartość ta nie przekraczała nawet 25 proc.).
Nie można też zapominać, że naszym rynkiem – na poziomie koncepcyjnym, jak i zrealizowanych akwizycji – coraz bardziej zainteresowani są gracze spoza Polski. Nad Wisłą pojawiły się już: włoska Grupa Autotorino (nabycie Mercedes-Benz Warszawa), francuska Grupa RCM (zakup dealerstw Inter-Car Silesia) oraz – najświeższa historia – niderlandzka grupa Van Mossel (akwizycja Grupy Auto Idea).
Kto skonsoliduje kogo? Bacznie to obserwujemy i będziemy obserwować. Najważniejsze, żeby polscy dealerzy trzymali rękę na pulsie i podejmowali dobre wybory.
Pełny tekst: „Ucieczka do przodu” warunkiem obrony zysku
Zapraszamy do lektury. A już jutro tradycyjna „Dealer Prasówka” z mediów zewnętrznych.