Aktualności

50 MWh darmowej energii

Od co najmniej kilku miesięcy zdecydowanie rośnie liczba zainteresowanych pozyskiwaniem energii ze słońca. Panele fotowoltaiczne coraz częściej pojawiają się także na dachach salonów samochodowych. Skąd taki trend?

Dyskusja o odnawialnych źródłach energii to jedno z najgorętszych zagadnień debaty publicznej nie tylko w Polsce. Zagwarantowanie niezależności energetycznej wobec kurczących się zasobów paliw kopalnych jest tematem numer jeden na międzynarodowych forach i podczas spotkań światowych liderów. Rozwiązaniem, które budzi najmniej kontrowersji, jest rozwój energii słonecznej, bezpiecznej w użytku i co ważniejsze – dostępnej dla każdego gospodarstwa domowego bądź firmy. Chociaż przez lata spotykano się z opinią, że energia z OZE nie jest w stanie zastąpić tradycyjnych źródeł, to dziś inwestycja w panele słoneczne staje się opłacalnym dodatkiem do standardowej umowy z dostawcą energii, zaś w przypadku dealerów samochodowych może nawet nie tyle opłacalnym, co… niezbędnym. Dlaczego? Oczywiście z uwagi na rozwój elektromobilności, bo rosnący park samochodów ładowanych z gniazdka zdecydowanie zwiększa zapotrzebowanie na energię, które nierzadko wykracza poza możliwości dealerów czy też… lokalnych dostawców prądu.

„Dostawcy energii nie są zainteresowani zwiększaniem mocy. Także z tego powodu zainwestowaliśmy w fotowoltaikę” – przyznaje Jacek Rusiecki, wiceprezes BMG Goworowski.”

Korzyści związane z instalacją paneli fotowoltaicznych można zasadniczo podzielić na dwie kategorie – ekonomiczne, do których zaliczymy również niezależność energetyczną, oraz ekologiczne. Znaczenia OZE, a zwłaszcza fotowoltaiki, dla środowiska nie da się przecenić – energia słoneczna oznacza drastyczne obniżenie emisji CO2 do atmosfery, redukcję ilości wydzielanego dwutlenku siarki, tlenków azotu, węgla oraz pyłów. Więcej paneli fotowoltaicznych to także mniej odpadów stałych i mniejsze zużycie wody. Do tego dochodzą zyski wizerunkowe – nie jest przecież tajemnicą, że firmy zaangażowane w ochronę środowiska, a już na pewno w szeroko pojętej motoryzacji, są często postrzegane lepiej od konkurencji.

WIĘCEJ I DROŻEJ

O ile korzyści ekologiczne płynące z OZE są, w dużej mierze za sprawą mediów, dobrze znane, o tyle benefity finansowe i opłacalność takiego rozwiązania – nadal nie. A znaczenie energii słonecznej będzie wzrastać wraz z kolejnymi podwyżkami cen za prąd. Te z kolei wydają się nieuniknione. Od początku roku na rachunkach za energię pojawiła się nowa pozycja, tzw. opłata mocowa, kolejne obciążenie tak dla osób fizycznych, jak i dla przedsiębiorców. Co to oznacza dla firm? Nowa „danina” to 0,0762 zł (netto) za każdą kWh pobraną od poniedziałku do piątku w godzinach od 7 do 22. Dla przykładu firma, która zużywa rocznie około 200 MWh energii (tyle jest w stanie zużyć przeciętny salon samochodowy), będzie musiała zapłacić dodatkowo nawet kilkanaście tysięcy złotych. Sposobem na ograniczenie opłat może być zmiana trybu pracy, na przykład przeniesienie jej na weekendy lub godziny nocne, co jednak z perspektywy dealerów samochodowych nie jest rozwiązaniem akceptowalnym. Jako że opłata jest uzależniona od ilości pobranej energii elektrycznej, właściciele paneli fotowoltaicznych mogą ją jednak znacząco zredukować, nawet o parę tysięcy złotych.

O potrzebie dywersyfikacji mówi się coraz częściej także z uwagi na wzrost zapotrzebowania dealerów samochodowych na energię – wszystko za sprawą wspomnianego już rosnącego znaczenia aut elektrycznych. A o tym, że ładowanie „elektryków” jest czynnością energochłonną, nie trzeba przekonywać żadnego dealera. – Zapotrzebowanie na ładowanie samochodów elektrycznych staje się coraz większym obciążeniem. W jednym z naszych salonów musieliśmy zainstalować minimum 11 ładowarek. Ich łączna moc wynosi 117 kW. A to tyle, ile potrafi zużyć całe dealerstwo, i to raczej z tych większych. Nasz salon eksponuje dziś 27 aut, w serwisie działa 19 podnośników. Do tej pory energia na poziomie 100 kW wystarczała na potrzeby całego obiektu – oświetlenia, warsztatu, klimatyzacji itd. Wraz z zainstalowaniem ładowarek dla „elektryków” de facto mamy do czynienia z podwojeniem tej mocy – wyjaśnia Karol Gawin, wiceprezes zarządu Grupy Zdunek ds. obsługi posprzedażnej i administracji.

Co gorsza, okazuje się, że problem ze znacząco większym zapotrzebowaniem na energię nie ogranicza się do wzrostu cen, chociaż ten pozostaje znaczący. – Jeden ze znajomych dealerów wystąpił do zakładu energetycznego z prośbą o zwiększenie mocy na potrzeby ładowarek o 50 kW i dostał informację, że dostawca może wykonać takie zamówienie… w ciągu dwóch lat. Bo wymaga to rozbudowy sieci energetycznej w okolicy – dodaje Gawin. Przedstawiciel Grupy Zdunek przytacza również własny przypadek. Dostawca energii poinformował dealera, że gdyby ten na potrzeby ładowarek potrzebował kolejnych 100 kW energii na każdy z trzech obiektów zlokalizowanych przy ul. Miałki Szlak w Gdańsku, to byłby zmuszony do zbudowania własnej trafostacji. A to już koszty rzędu 0,5 mln zł.

O podobnych problemach wspomina Jacek Rusiecki, wiceprezes BMG Goworowski. – Zwróciliśmy się z wnioskiem o zwiększenie mocy zamówionej o 20 kW. Niedużo, ale to by nam pozwoliło spokojnie przetrwać okres letni. Okazało się jednak, że taka inwestycja kosztowałaby nas 60 tys. zł – pomimo tego, że stację transformatorową mamy po drugiej stronie ulicy. Niestety dostawcy energii nie są zainteresowani zwiększaniem mocy, a nasze możliwości negocjacyjne są w tym zakresie mocno ograniczone. Także z tego powodu postanowiliśmy zainwestować w panele fotowoltaiczne – mówi Rusiecki.

FOTOWOLTAIKA NA POMOC

Z powyższych przykładów wynika, że część dealerów (jeśli nie większość) będzie musiała w najbliższym czasie rozejrzeć się za dodatkowymi źródłami energii. W przeciwnym wypadku mogą być zmuszeni do płacenia kar za przekroczenie tzw. mocy umownej, czyli maksymalnej mocy, którą odbiorca pobiera z sieci energetycznej. Te z kolei mogą stanowić znaczące obciążenie dla budżetu dealerstwa. – W naszej taryfie, która wyróżnia okresy szczytowego i pozaszczytowego wykorzystywania energii, kara wynosi jednokrotność mocy zamówionej, czyli: jeżeli przekroczymy moc o 20-30 kW, to stawka będzie wynosiła 20- 30 zł razy opłata stała – 21 zł. Ale w przypadku taryfy całodobowej mówimy już o 10-krotności wartości mocy zamówionej, co oznacza, że za każdy kilowat powyżej normy zapłacimy nie 21 zł, ale 211,30 zł kary. To ogromne pieniądze. My za przekroczenie mocy musieliśmy płacić 5-6 tys. miesięcznie – wylicza Jacek Rusiecki.

Dlatego w swoim największym obiekcie w Gdyni dealer zdecydował się na rozwiązanie hybrydowe: oprócz instalacji farmy fotowoltaicznej salon będzie zasilany przyłączem średniego napięcia, które zapewni 380 kW mocy szczytowej. Przy takim rozwiązaniu podstawową rolą paneli słonecznych będzie zaspokajanie pików energetycznych na potrzeby utrzymania obiektu. Według dealera instalacja będzie działać przez co najmniej dwie dekady, a inwestycja (sfinansowana za pomocą gotówki) zacznie się zwracać już po 4 latach. To dobry wynik, który wpisuje się w obecne szacunki – większość producentów i sprzedawców paneli fotowoltaicznych informuje, że przewidywany czas zwrotu wynosi właśnie od 4 do około 9 lat. Warto jednak pamiętać, że bilans będzie z roku na rok coraz korzystniejszy – w ciągu ostatniej dekady cena usług w tej dziedzinie spadła o 70 proc., przy stałym wzroście wydajności.

Rozwiązaniem skierowanym dla stacji dealerskich jest zestaw paneli fotowoltaicznych o mocy nieprzekraczającej 50 kW, czyli tzw. mikroinstalacja – tego typu urządzenie nie wymaga uzyskania zgody na budowę, chociaż i od tej zasady przewidziane są pewne wyjątki. Co stoi na przeszkodzie wybudowania większej farmy fotowoltaicznej? To kwestie natury prawnej, technicznej i organizacyjnej – 50 kW to moc maksymalna na jedno przyłącze energii elektrycznej, co często (ale nie zawsze) oznacza właśnie 50 kW na obiekt. Zastosowanie rozwiązań o większej mocy jest nieco bardziej skomplikowane, przede wszystkim z biurokratycznego punktu widzenia – potencjalny inwestor musi w takim wypadku uzyskać dodatkową zgodę na budowę i to niezależnie od tego, czy panele są montowane na gruncie, czy na obiekcie. Do tego traci status prosumenta, co oznacza, że wygenerowanych nadwyżek energii nie będzie mógł oddać do sieci, by następnie odebrać je w późniejszym terminie – na przykład w okresie jesienno-zimowym, kiedy dni słonecznych jest mniej. – Ale najbardziej ogranicza nas przestrzeń. Ziemia kosztuje, dlatego instalacje z reguły znajdują się na dachu. W przypadku mniejszych obiektów dealerskich nawet zamontowanie urządzeń o mocy 50 kW mogłoby być problematyczne – wyjaśnia Andrzej Wojnarowski, dyrektor ds. administracyjno- -finansowych w firmie Wikar, która – jako jedna z pierwszych w branży – zainwestowała w fotowoltaikę już w 2015 r.

„Najbardziej ogranicza nas przestrzeń. W mniejszych obiektach nawet zamontowanie urządzeń o mocy 50 kW mogłoby być trudne” – zaznacza Andrzej Wojnarowski z firmy Wikar.”

Ile to kosztuje? Cena paneli fotowoltaicznych o mocy 50 kW (wraz z montażem) zaczyna się od około 150 tys. zł. W ciągu roku są one w stanie wyprodukować 40-50 MWh darmowej energii. Biorąc pod uwagę stawki dla małych i średnich przedsiębiorstw, można przyjąć, że na pojedynczej instalacji dealer jest w stanie zaoszczędzić około 30 tys. zł rocznie, co oznacza, że inwestycja zacznie się zwracać średnio po 6-7 latach. – Planujemy instalację paneli słonecznych na wszystkich obiektach, ale chcemy robić to sukcesywnie, żeby zobaczyć, jak to się sprawuje w praktyce. Już dzisiaj wykorzystujemy tyle energii, że cały naddatek zużyjemy na własne potrzeby. Trzeba też wziąć pod uwagę, że 50 kW to wartość maksymalna – dlatego zakładamy, że ta skuteczność będzie nieco mniejsza – mówi Karol Gawin. O ile? Producenci deklarują, że nawet po 25 latach użytkowania wydajność urządzeń będzie przekraczać 80 proc., a w trakcie pierwszej dekady – ponad 90 proc.

DODATEK, NIE ALTERNATYWA

Przed nadmiernym optymizmem w sprawie gwarancji producenckich ostrzega jednak wiceprezes Grupy Zdunek. – Deklaratywna gwarancja na moduły fotowoltaiczne może potrwać nawet do 30 lat. Natomiast gwarantem nie jest sprzedawca, tylko producent. Nierzadko – dalekowschodni. W okresie 20-30 lat wiele się może zmienić. Wystarczy, że producent zmieni sposób dystrybucji i nie będzie miał przedstawicielstwa w Polsce, a wtedy wyegzekwowanie gwarancji może stać się bardzo trudne, wręcz niemożliwe. Dla nas bardziej istotne jest zabezpieczenie ze strony krajowego sprzedawcy produktu – tutaj w zależności od oferenta można uzyskać od 5 do 10 lat na całą instalację. Dzięki temu wiemy, że inwestycja powinna się spłacić w ramach obowiązującej gwarancji – tłumaczy Gawin.

Dealerzy, którzy zainwestowali w farmy fotowoltaiczne, tłumaczą, że energia słoneczna jest wartościowym dodatkiem, który pozwala zaoszczędzić i zapewnia bufor bezpieczeństwa energetycznego. Dodatkiem, ale raczej nie alternatywą, bo w obecnych warunkach uzysk zarówno maksymalny, jak i roczny z paneli fotowoltaicznych nie jest w stanie pokryć całego zapotrzebowania stacji. – W naszym salonie w Gdyni zużywamy rocznie 600 MWh energii, w obiekcie w Gdańsku – jedną trzecią tej wartości, a w Słupsku – jedną czwartą. Pojedyncza instalacja nie byłaby w stanie wyprodukować zbliżonej ilości energii – podsumowuje Jacek Rusiecki. W podobnym tonie wypowiada się Andrzej Wojnarowski. – Jako opłacalny dodatek jak najbardziej. W 2015 r. ze względu na uwarunkowania prawne mogliśmy zamontować panele o mocy 25 kW. Mało. Teraz planujemy dalszy rozwój w tym kierunku. Ale to nie jest alternatywa. Mikroinstalacja oferuje 50 kWp (kilo watt peak – jednostka pomiarowa pokazująca, ile energii elektrycznej – mierzonej w kWh – jest w stanie wyprodukować dana instalacja fotowoltaiczna) w rozliczeniu średniorocznym, a nie w jednostkowej mocy, która z reguły będzie mniejsza, bo nominalna moc modułu jest szacowana na podstawie optymalnych warunków związanych z temperaturą i nasłonecznieniem. Dlatego na samej fotowoltaice nie można poprzestać – wskazuje Wojnarowski.

Nie należy natomiast obawiać się wysokich kosztów instalacji, bo kupno i montaż paneli słonecznych można sfinansować za pomocą leasingu. Rosnący trend na bycie „eko” sprawia, że instytucje finansowe udzielają preferencyjnych kredytów na rozwiązania przyczyniające się do ochrony środowiska. W praktyce oznacza to, że zaoszczędzony prąd będzie pokrywał bieżące wydatki poniesione z tytułu spłaty leasingu bądź kredytu, a do uiszczenia pozostanie jedynie ewentualna opłata wstępna.

Energia pozyskana z paneli fotowoltaicznych nie stanie się, przynajmniej w najbliższym czasie, panaceum na problemy dealerów. Ale może stanowić wygodne i opłacalne źródło mocy. Już teraz dealerzy, którzy zainwestowali w fotowoltaikę, przyznają, że na obecnych rozwiązaniach prawdopodobnie się nie skończy, a farmy słoneczne powstaną na kolejnych stacjach. W obliczu drakońskich kar, nowych podatków, rosnących cen i zapotrzebowania na energię wydaje się to rozsądne, a więcej niezależności i bufor bezpieczeństwa, które zapewnią sprawniejsze funkcjonowanie firmy, mogą okazać się nawet ważniejsze od zaoszczędzonych pieniędzy.


Wykonawcy instalacji fotowoltaicznych dla dealerów samochodowych

Świadomie budowana marka, której zespół – składający się z kilkudziesięciu specjalistów z zakresu projektowania i realizacji instalacji fotowoltaicznych, sprzedaży oraz osób dbających o dobór najlepszych światowych rozwiązań dostępnych na rynku fotowoltaicznym – z sukcesem wdraża profesjonalne rozwiązania fotowoltaiczne, zapewniające klientom w możliwie największym stopniu niezależność energetyczną.

HSG to doświadczenie poparte realizacją ponad 1 500 projektów. Budujemy instalacje fotowoltaiczne dla firm, gospodarstw domowych i rolnych oraz farmy fotowoltaiczne. Nasz ekosystem to także kilkadziesiąt 3-5 osobowych certyfikowanych ekip monterskich. Na instalacje fotowoltaiczne patrzymy kompleksowo: od projektu, poprzez finasowanie, wdrożenie, przyłączenie instalacji do sieci po opiekę posprzedażową. Zapewniamy najlepsze rozwiązania o możliwie największych gwarancjach uzysku oraz gwarancję produktu nawet do 25 lat. Realizujemy usługi na terenie całej Polski.

tel. 505 971 088, 530 164 164
pth@hsgsun.com.pl
www.hsgsun.com.pl


Produkcja własnej energii elektrycznej jest marzeniem wielu osób, a my pomagamy je realizować. Nasza firma specjalizuje się w branży solarnej. Jej siedziba mieści się w Dąbrowie pod Poznaniem, lecz obsługujemy klientów na terenie całego kraju, zarówno indywidualnych, jak i firmy. Instalacja fotowoltaiczna jest poważną inwestycją, dlatego też zwracamy szczególną uwagę na dobry kontakt z klientem. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że zakup i montaż fotowoltaiki wiąże się ze znacznymi kosztami. Naszym zadaniem jest tak dobrać rozwiązania technologiczne, aby inwestycja sprostała wszystkim stawianym przed nią wymaganiom i w przyszłości przełożyła się na korzyści finansowe.

Od 2003 r. w branży solarnej. Nasze bogate doświadczenie jest do pełnej dyspozycji klientów. Oferujemy pomoc na każdym etapie inwestycji, począwszy od prac projektowych, przez załatwianie formalności, kończąc na montażu instalacji fotowoltaicznej. 15 lat doświadczenia w branży mówi samo za siebie – odnawialne źródła energii nie kryją przed nami żadnych tajemnic. Nasza firma jest gwarantem konkretnych i solidnych rozwiązań pozwalającym klientom podejmować mądre i przynoszące duże zyski decyzje.\

tel. 61 679 14 14, 506 054 394
info@pitern.pl
www.pitern.pl


Realizujemy zamówienia na terenie całej Polski. Nasza oferta jest kompleksowa, począwszy od bezpłatnego audytu i konsultacji z naszym doradcą handlowym, przez projekt, finansowanie, po montaż i obsługę posprzedażową. Współpracujemy z najlepszymi producentami komponentów fotowoltaicznych. Jesteśmy dostawcą inteligentnych instalacji, lokującym się w czołówce polskich firm na rynku mikroinstalacji. W swojej ofercie posiadamy instalacje bazujące na niskonapięciowej technologii mikrofalowników montowanych bezpośrednio pod panelem. W systemach opartych o mikrofalowniki panele fotowoltaiczne pracują równolegle, a nie szeregowo, jak przy falownikach centralnych. Oznacza to, że każdy moduł pracuje z dostępną maksymalną mocą, dlatego suma ich produkcji zawsze będzie większa.

Wszystkie stosowane komponenty oraz usługa montażu objęte są długoletnią gwarancją: do 25 lat na efektywność paneli, 10 lat, z możliwością przedłużenia do 20, na mikrofalowniki.

tel. 799 399 898
biuro@stiloenergy.pl
www.stiloenergy.pl



Jesteśmy czołowym i jednym z najbardziej doświadczonych dostawców fotowoltaiki w Polsce. Odpowiadamy za ponad 35 MW instalacji fotowoltaicznych w naszym kraju. Wśród klientów zielona-energia.com znajdują się tysiące inwestorów indywidualnych i biznesowych z różnych branż, m.in. zakłady produkcyjne, stacje benzynowe, dealerzy samochodowi, deweloperzy, hotele i pensjonaty. Spółka zrealizowała również liczne inwestycje na zlecenie jednostek samorządu terytorialnego i podmiotów samorządowych oraz systemy fotowoltaiczne na szczególnego rodzaju obiektach, takich jak stadiony sportowe.

W ubiegłym roku firma została wyróżniona tytułem Dobra Marka 2020/European Quality Certificate 2020 wśród dostawców fotowoltaiki. Duże znaczenie mają partnerstwa, jakie zawarła: jesteśmy Strategicznym Partnerem Orange Polska S.A. w obszarze fotowoltaiki oraz współpracujemy z ogólnopolską siecią hurtowni elektrycznych i elektronicznych „Eltrox”.

+48 22 276 67 87
kontakt@zielona-energia.com
www.zielona-energia.com

Skontaktuj się z autorem
Artur Białek
dziennikarz miesięcznika "Dealer"
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Znane twarze dealera
Redakcja
27/9/2021
Aktualności
Izera pod zarządem premiera
Redakcja
27/9/2021
Aktualności
Auta elektryczne w Chinach. Problem urodzaju?
Redakcja
24/9/2021
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.