Jaguar Land Rover będzie utrzymywał tylko personel do koordynowania procedur administracyjnych. Volvo także zmniejszył niedawno siłę roboczą w Rosji – potwierdza Automotive News Europe. Szwedzki producent już w lutym zawiesił sprzedaż, serwis i produkcję w Rosji, która w 2021 r. stanowiła około 3 proc. sprzedaży netto grupy.
Przypomnijmy, że koncerny motoryzacyjne, które ograniczyły swoją działalność w Rosji, stoją przed niepewną sytuacją, gdyż ich fabrykom grozi nacjonalizacja. Uwidaczniają to zwłaszcza ostatnie doniesienia na temat Renault, choć trudno ocenić, na ile są one elementem gry politycznej, a na ile realnym zagrożeniem.
Raport wywodzącej się z Rosji międzynarodowej agencji Interfax wskazuje bowiem, że Francuzi przekażą za symbolicznego rubla swój większościowy pakiet akcji AwtoWAZ, producenta Łady, rosyjskiemu instytutowi badań motoryzacyjnych. Będą mieli jednakże prawo odkupić akcje (68 proc.) w ciągu najbliższych pięciu do sześciu lat. Denis Manturov, rosyjski minister przemysłu i handlu, podkreśla, że jeśli jednak w tym okresie Rosjanie dokonają inwestycji, przełoży się to na koszt odkupu. Polityk twierdzi też, że spodziewa się, iż udziały Renault w moskiewskiej fabryce Avtoframos zostaną przekazane władzom miasta.
To wciąż tylko niepewne doniesienia. Pewne jest zaś to, że rosyjska motoryzacja znalazła się w dołku. Rosyjski rynek motoryzacyjny spadł w marcu o 62,9 proc., porównując z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Pierwszy kwartał zamknął się w liczbie 261 140 sprzedanych aut, czyli o 28,3 proc. mniej wobec tego samego okresu 2021 r. (m.in. Łada zanotowała sprzedaż r/r mniejszą o 37,2 proc.). Rosja w celu ratowania sytuacji planuje produkcję pojazdów niespełniających europejskich norm emisji spalin.